Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bramy wiedzy
Rakbar Nasard:
W ostatnim czasie działo się tyle niewytłumaczalnych rzeczy, nawet z perspektywy mistyka, że nie ufał temu co widzi. Nie był pewien, czy to wizja, gra cieni czy faktycznie coś żyjącego. Cokolwiek to było, agresor wprowadzający maga w pułapkę czy ofiara z niej uciekająca, zaczął go gonić. Drzewce pędziły stawiając wielkie kroki. Rakbar starał się tak nimi sterować, aby stąpały po w miarę miękkim gruncie.
Isentor:
Mężczyzna spostrzegł pościg w wykonaniu drzewców, szybko zatrzymał się sięgając po łuk i strzałę, która po chwili spoczywała na naprężonej cięciwie.
- Swój czy wróg!?
Rakbar Nasard:
Psioniczna bariera była wciąż aktywna. Miał wrażenie, że zniesie ją dopiero kiedy wyjdzie z Mor Andor.
- To zależy. Opuść łuk to porozmawiamy. Co tu robisz i kim jesteś?
Isentor:
- Nie wykonuje Twoich rozkazów! Za kim jesteś?!
Rakbar Nasard:
- Sam jestem sobie panem. Myślisz, że z tym łukiem jesteś w stanie mi cokolwiek zrobić? Gdybym chciał cie zabić to leżałbyś twarzą w trawie już minutę temu. Moje intencje są więc wyraźne, żołnierzu. Liczysz na wolność, nie zabieraj jej więc innym. - mówił spokojnie, stanowczo i zuchwale. - Czegoś nie rozumiesz? Nie mierz we mnie!
// W jakiej jest ode mnie odległości?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej