Tereny Valfden > Dział Wypraw
Błotna maseczka
Mohamed Khaled:
- Dziękuje.. - wycedził jeszcze przez zęby, potem ruszył rozdrażniony w prawą stronę, gdzie według słów orka mieszkał stary Jeremy. Westchnął tylko, potem przybrał kamienny wyraz twarzy i już trochę spokojniejszy, ruszył do chatki..
Gdy pod nią zaszedł, odetchnął głęboko i zapukał dwa razy.
Anette Du'Monteau:
-Kogo niesie do jasnej anielki? - usłyszałeś takie oto słowa zza drzwi.
Mohamed Khaled:
- Swój! - odpowiedział krótko, czekając na reakcję. - Mogę wejść?
Anette Du'Monteau:
-Swój to możesz mieć zaraz miecz w bebechach. Mów co chciałeś albo odejdź stąd czym prędzej.
Mohamed Khaled:
- Tu bym się kłócił, ty stary dziadzie - przeszło mu przez myśl, ale zaraz zgasił ją w zarodku. - Chodzą słuchy że dobrze znasz pobliskie bagna. Chciałem Cię wynająć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej