Tereny Valfden > Dział Wypraw

Błotna maseczka

<< < (10/13) > >>

Mohamed Khaled:
- Dziękuje.. - wycedził jeszcze przez zęby, potem ruszył rozdrażniony w prawą stronę, gdzie według słów orka mieszkał stary Jeremy. Westchnął tylko, potem przybrał kamienny wyraz twarzy i już trochę spokojniejszy, ruszył do chatki..
Gdy pod nią zaszedł, odetchnął głęboko i zapukał dwa razy.

Anette Du'Monteau:
-Kogo niesie do jasnej anielki? - usłyszałeś takie oto słowa zza drzwi.

Mohamed Khaled:
- Swój! - odpowiedział krótko, czekając na reakcję. - Mogę wejść?

Anette Du'Monteau:
-Swój to możesz mieć zaraz miecz w bebechach. Mów co chciałeś albo odejdź stąd czym prędzej.

Mohamed Khaled:
- Tu bym się kłócił, ty stary dziadzie - przeszło mu przez myśl, ale zaraz zgasił ją w zarodku. - Chodzą słuchy że dobrze znasz pobliskie bagna. Chciałem Cię wynająć.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej