Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dyplomatyczne gierki czyli zabawa w Kotka i...
Gordian Morii:
- W takim razie za współpracę. - odpowiedział Morii i upił łyk wina.
- Swoją drogą myślę, że nawet w przypadku braku króla czas, który spędzisz na wyspie nie będzie stracony. Poznasz nasze królestwo i przekonasz się, że to co mówimy nie jest wyssane z palca. Przy okazji otwieram na wyspie pewien lokal i byłbym niezwykle zaszczycony, gdybyś i Ty uczestniczył w tym wydarzeniu.
Hagmar:
- Będzie mi niezmiernie miło. Nie jestem politykiem z zawodu więc... kiedy ruszamy skoro uzgodniliśmy wstępnie co i jak?
- Choćby i dziś Khalu.
- ÂŚwietnie, nie ma co zwlekać. Zantesh pomóż przygotować dokumenty, mapy i cały ten syf.
Rozkaz panie. Odpowiedział naczelny handlarz i odszedł.
Poszło im szybko i w miare łatwo, może dlatego że Kunanie nie mieli wyjścia? Byli zdesperowani albo coś. Aragorn z Gordianem wykonali misję...
- Jaki jest ten Isentor? Tylko bez dyplomatycznych frazesów prosze.
Gordian Morii:
- Szczerze? Nikt tego nie wie, - odpowiedział bez namysłu. - Potrafi pójść do karczmy i pić z ludźmi, potrafi też przypieprzyć w taki sposób, że anihiluje jedną wioskę w pół sekundy. Dlatego nie wiem jaki jest... a i musimy załatwić jakiś transport, bo nasza fregata odpłynęła.
Hagmar:
- Mamy naprawiony jeden ze statków. Dopłynie do Valfden.
- A więc chodźmy.
Porozmawiali jeszcze luźno z godzinę i udali się do portu skąd na pokładzie jakiejś krypy odpłynęli ku Valfden wraz z Vashirem i Zanteshem by zacząć oficjalne rozmowy.
Koniec.
//Do zamknięcia
Nawigacja
Idź do wersji pełnej