Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na frasunek najlepszy jest trunek
Dwalin aep Durin:
Dwalin już idąc do sołtysa czuł dobre jedzenie, mmm... smażone udka kurczaka, do tego chleb i piwo, bardzo dobry posiłek. Kiedy usiadł aby zacząć rozmowę dołączył do niego Ukah, nie miał przyjemności z im wcześniej rozmawiać, ale wydawał się dobrym kompanem toteż Dwalin był mile zaskoczony kiedy pojawił się Ukah, zwrócił się do sołtysa. Nasz wspólny przyjaciel mówił mi że jest zatarg z jakimś gangiem, mogłbyś coś opowiedzieć o tej sprawie?.
Melkior Tacticus:
- Banda Vladimira znów tu była po haracz mimo iż z tydzień temu wasi ludzie spuścili im wpierdol... mają jaskinie w pobliskim lesie. Chce by przestali. Teraz pytanie do Was. Za ile?
Ukah:
Ukah na pytanie o cenę aż podskoczył z krzeszła. Fajnie być najemnikiem pomyślał sobie wojownik. Podszedł najpierw do Dwalina popatrzył mu prosto w oczy. Najwidoczniej chciał zobaczyć ile kosztuje dla niego cudze życie toteż spojrzał znanym swym demonicznym spojrzeniem. Po chwili dał sobie spokój i spytał się sołtysa:Po pierwsze chcemy wiedzieć ile ich jest po drugie chcemy aby nas ktoś zaprowadził bo znając szczęście moje i tego krasnoluda w życiu ich nie znajdziemy i dopiero wtedy możemy pogadać o pieniądzach. Ukah powiedział to w taki sposób jakby był jakimś specjalistą czy czymś podobnym.
Melkior Tacticus:
- Pięciu, karczmarz was zaprowadzi.
Ukah:
Okej dobra i jeszcze jedno pytanko, sorry za pytania ale jestem profesjonalistą. po tych słowach uśmiechnął się lekko po czym kontynuował są wypowiedź.Mógłbyś mi powiedzieć coś więcej na temat tego całego Vladimira? Po zadaniu pytania odwrócił i poszedł usiąść na tym samym krześle na którym siedział na początku spotkania. Najprawdopodobniej spodziewał się długiej i ciekawej historii na temat Vladzia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej