Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Melkior Tacticus:
- Adamus jest raczej w Szkole Głównej. Ale nim zajmiemy się na koniec. - westchnął na samą myśl o 3 behemotach i 2 białych skurwysynach - No to do roboty...
Nawaar:
- Rozumiem i nie widzę problemów żebyśmy tego nie zrobili. Adaś da sobie radę wszak i tak długo przeżył to i teraz da radę.
Oznajmił draconowi i elfowi, ale sam dhampir myślał, że to będzie bardziej ambitniejsza misja a niżeli pilnowanie dział. Chociaż wspominki o behemotach dała mu do zrozumienia, że woli jednak taką misję a niżeli walka z tymi bydlakami.
Hagmar:
- Bractwo ma stać w pierwszej linii, nosorożce na flance przy armatach. Chodził wydając rozkazy.
Nawaar:
Dhampir odchodząc ruszył w kierunku dział, po drodze zauważył jak Aragorn wydaje dodatkowe polenienia. Teraz już przestał się rozglądać i stając obok działa przyszykował sobie kuszę i srebrnego bełta. Taki ostrzał powinien ostudzić zapędy bestii z otchłani, o tak!
Evening Antarii:
Dziewczyna oczywiście nie dałaby zestrzelić nietoperza z ramienia. Odrobina magii i telekinezy wystarczyłaby żeby zniechęcić Bękarta do tej próby. Wiedziała też że wampir sam sobie poradzi więc nie ingerowała bardziej w te "bękarcie" zabawy... <ignorant>
Gdy zrobiło się jasno Drago przemienił się i gdzieś tam poszedł. Po jakimś czasie jej oczom ukazała się Biosora. A właściwie jej ruiny. Zapewne niegdyś tętniące życiem miasto było teraz zupełnie zniszczone. Być może, gdzieś tam pod ziemią, kryją się jeszcze nieodkryte skarby i kosztowności.
Przystanęła sobie z boku obok jakiegoś wozu i się napiła. Wysłuchała rozkazów a teraz sobie czekała.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej