Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wyzwolenie Zuesh

<< < (164/191) > >>

Xvier aep Deler:
Krasnolud zdziwił sie troche, że od tak przysiadł sie do nich szlachcic. Potężny ojciec Melkiora, Xvier poczuł sie troche dziwnie i straszno w jego obecności, ale uciekać nie miał zamiaru.
- No to na bogato, Yarpen poszalał, pół elfke wyrwał. Hah! A co do tego dymania to sie nie zgodzę. Raz kuzyn mojego szwagra wuja wyrwał jakąś panie je ze szlacheckiego rodu. Jak chędorzył tak przestał z kulą w dupie! Biedaczyna sie wykrwawił!

TheMo:
-Chwila, jak on chędożył, to skąd coś się wzięło w jego dupie?

Melkior Tacticus:
- Hahaha... Biedaczysko. Pewnie i jego chędożyło coś od tyłu!

Nawaar:
- Themo niech mnie piorun trzaśnie jeśli skłamałem.
Silvaster cały czas patrzył na niebo nawet jak zjawił się Aragorn. Widział, że nie zbiera się żadna chmurka, więc mógł być spokojny o siebie, a słowa Xviera nie zrobiły na nim wrażenia, bo na dzisiaj miał ich dość dużo nawet od samego ranka podczas rozmowy z draconem i wampirem.

Dragosani:
A Dragosani, gdy już zrobił to co miał zrobić w obozie, zaczął sobie chodzić brzegiem jeziora. Obserwował wodę. Jeśli miałby się nocą do niej wbić zakłócając ciszę nocną i gorsząc tym wszystkich zebranych, to lepiej by było, żeby nic w tej wodzie nie pływało. Więc obserwował wodę. Oczywiście tak z powierzchni niewiele mógłby dostrzec. Ale jakieś podejrzane zmarszczki na wodzie, czy inne bąbelki mogły zdradzić obecność czegoś dużego w jeziorze. Poza tym chciał sobie po prostu popatrzeć na wodę. Po tych oględzinach wrócił do znajomych w obozie. Nie chciał kusić losu, że dowcipny Aragorn znów się będzie popisywał psioniką. Zerknął na zachód, aby sprawdzić ile jeszcze zostało czasu do nadejścia nocy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej