Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Hagmar:
Długo zajęło wam połapanie się że ten kawał mięcha z nami pracuje. W sumie to gdyby nie zawarty Pakt to kunan by nie było... ci wszyscy znikający ludzie trafiali do Bisory gdzie służyli naszym uciechom. Hahaha... ahh... najbardziej lubiłem twoją córeczkę i żonę Vashir. Mała widziała jak ciąłem jej matke kawałek po kawałku, nie miała wyjścia. Obciąłem jej powieki...
- Zabijcie to! Zabijcie ich obu! Wrzeszczał kunański wódz...
Mohamed Khaled:
Mauren słuchał tego ze stoickim spokojem, choć w środku, gotowała się czysta, niepohamowana żądza krwi. Czekał na dobicie demona.
Dragosani:
- Nie! - Drago sprzeciwił się władcy. Co w sumie mogło wywołać incydent dyplomatyczny. - Jak go zabijemy, to opęta kogoś innego. Trzeba przeprowadzić egzorcyzm - wytłumaczył. - Co się później stanie z Valoorem, już mnie średnio obchodzi. W sumie sam egzorcyzm może go zabić, jeśli się go nie przeprowadzi w specjalny sposób.
Hagmar:
- Rób swoje, dostaniesz dywan z jego skóry.
Mohamed Khaled:
- Za pozwoleniem, jeśli można - zwrócił się do władcy, jak i do Aragorna i Drago - to ja go chętnie przejmę po tym egzorcyzmie. Zrobię tu otchłań na ziemi... - demonicznie się zaśmiał, choć nie aż tak, jak zrobił to faktycznie demon.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej