Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Thoran:
- Skoro mamy zapewnić ostrzał trzeba szykować broń.- powiedziałem zbliżając się do gadających Bekartów i ładując kuszę kolejnym srebrnym bełtem.
- Tam pewnie czeka nas dużo gorsza zabawa od tej w której wyłączyli nam jaszczura. Właśnie będzie żył ? - zapytałem.
Hagmar:
Brama wzmacniana stalowymi belkami powoli się otworzyła, kunanie rozpoczęli strategiczny odwrót osłaniani przez kuszników rozmieszconych na blankach. Ty obserwowałaś to z góry. Liczne ogrze paskudy atakowały kunan.
//Zabij kilka osłaniając odwrót i wracaj
Dużo x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
Nawaar:
Dhampir ściągnął kuszę i zaraz rozpoczął ładowanie srebrnego bełta w tym czasie przemówił.
- Będzie żył! Gordian się nim zajął. To prowadź! Jestem gotów.
Powiedział w stronę elfa i człowieka, po czym wskazał na naładowaną już kuszę, w której srebrny bełt świecił tak jak i jego cały pancerz. Strzelcem nie był najgorszym wśród całej kompani choć oni używali tych o większym zasięgu.
Xvier aep Deler:
I znowu trzeba było coś zrobić, tyle ze potencjał bojowy krasnoluda był tu marny...
- Szefunciu... A ja niestety nigdy nie strzelałem. Stać koło was i patrzeć?
Melkior Tacticus:
- Tak. Każdy kto ma łuk albo kusze za mną! - krzyknął i poprowadził oddział w stronę wskazanego budynku, widzieli stąd walczących pod fortem jak i linię "frontu" złożoną z prowizorycznych barykad z wozów. Kręciło się tam sporo kunan. Weszli do wskazanego budynku. I od razu skierowano ich na dach, kunańscy żołnierze nie ukrywali zadowolenia z posiłków.
- Rozstawić się na zachodniej części dachu! Melkior Tacticus, Bękarty Rashera kto tu dowodzi? - spytał jednego z kotów wchodzącego w skład 13 osobowego oddziałku kuszników.
- Jeszce dwie godziny temu on - wskazał na przykryte ciało - Teraz po prostu napierdalamy...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej