Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wyzwolenie Zuesh

<< < (77/191) > >>

Mohamed Khaled:
Kruk nadal rozmyślał, niewiele zastanawiając się nad tym, czy przeżyje czy nie. Oczywiście, wolał wyjść z tego cały, jako sprzymierzeń Kunan... ale teraz liczyło się to, czy dadzą radę cokolwiek zrobić.

Patty:
Gdy tylko dojrzałam krzyczącego kota na placu natychmiast opadłam w dół, pikując ostro i jednocześnie składając skrzydła, upodobniając się do dziwacznego, czarnego pocisku. Tuż przed ziemią rozłożyłam szeroko skrzydła, na ostatnich metrach ostro wytracając prędkość i opadłam delikatnie na ziemię, szybko podchodząc do dowódcy.
- Przybywam ze sztabu - rzuciłam od razu, nie tracąc ponownie czasu na przywitanie - Plan jest taki, ostrzelamy demony z okrętu, którym przybyliśmy, ale musicie być gotowi i od razu uderzyć, weźmiemy ich na dwa baty.

Hagmar:

- Dobra, ale wpierw musze cofnąć ludzi z przedpola twierdzy byście mi ich nie pozabijali. Jesteś aniołem jak Funeris nie? Wnosze więc że umiesz siać śmierć... otworze wrota a ty napierdalaj! Kunanin zbliżył się do murów twierdzy.
- Trąbić na odwrót, otworzyć brame. Teraz!

Gordian Morii:
Koteły coś tam robiły, a Gordian kolejny raz zszedł z okrętu i ruszył nieśpiesznym krokiem w kierunku placu. Nie uszedł daleko, gdy zobaczył lecącą Patty, a zaraz za nią Funerisa, który leciał w jego kierunku... nie czekając wrócił na okręt.
- Kurwa trzeci raz nie zejdę..

Patty:
- Nie nie, to Funeris jest aniołem jak ja - poprawiłam odruchowo kota i sięgnęłam po kiścień, przygotowując się do walki. Pobrałam nieco energii magicznej, potrzebnej mi do wzmocnienia własnego organizmu.
- Anosh! - wymruczałam inkantację i uwolniłam kolejną dawkę energii - Grashiz!

//ÂŁaska siły i mocy

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej