Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Nawaar:
Dhampir jedynie kiwnął głową na uśmiech towarzysza i powiedział.
- Niech Ci służy aż do naszego powrotu.
Podkreślił słowo powrót żeby nagle chciwość w krasnoludzie się nie obudziła i, by nie przywłaszczył sobie sztyletu. Już w nieco lepszych nastrojach szli dalej przed siebie. W końcu powinni już dojść do sztabu gdzie zebrała się masa ludzi i innych istot.
Evening Antarii:
Paladyn wysłuchała rozmowy Kunanina z Aragornem i Funerisem. Sprawy dotyczące przeprowadzenia ataków i taktyki bojowej zostawiła mądrzejszym w tych sprawach - nie wtrącała się. Najważniejsze, żeby zrozumieć jakie każdy ma zadanie, gdzie ma się udać by walczyć z demonami. Dokładnie przyjrzała się mapie zapamiętując położenie "swoich" i wrogów.
Nagle Fun oparł się o blat jak gdyby osłabiony. A przynajmniej rozkojarzony i zamroczony. To raczej nie był "strach" przed bitwą.
-Wszystko w porządku?
Hagmar:
Coś na moment wytrąciło go z "otoczenia", coś na tyle silnego by mimo czarnej skazy wejść do jego głowy. Czuł że to coś ważnego... Zachowam. Pomyślał i otrząsnął się z transu. Oparł rękoma o stół.
- Ten budynek, drugi na zachód od sztabu. Posłałbym tam strzelców.
- To kto poleci jest nie istotne! Powiedzcie tym z fortu by byli gotowi. Dobry pomysł, chłopakom przyda się wsparcie.
Melkior Tacticus:
- Będzie ciężko, mogę wziąć wszystkich strzelców i zająć pozycje. Będziemy im utrudniać życie na ile się da.
Hagmar:
- Doskonale, ruszaj elfie. Niech jedno z was ruszy w końcu tymi piórkami i leci ostrzec ludzi! Musicie sami poprowadzić natarcie Aragornie, moi wszyscy ludzie są na posterunkach albo związani walką... Niech Sześcioro nad wami czuwa. Do roboty!
//Gordianowi pomaga załoga "Miecza Boleści"
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej