Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wyzwolenie Zuesh

<< < (73/191) > >>

Funeris Venatio:
- Patty, skontaktujesz się z fortem? Generale, zbierz swoich, Bractwo czeka tylko na rozkaz. Skontaktuję się migiem z Gordianem i w kilka minut będziemy gotowi. - Czekał tylko na słowa potwierdzenia, by móc ruszyć do człowieka pozostałego na "Mieczu Boleści".

Patty:
- No skoro muszę... - odpowiedziałam mętnie - To wszystko? Bo ja już bym leciała, im szybciej ich ostrzegę tym lepiej.

Funeris Venatio:
- Oczywiście równie dobrze ja mogę ruszyć w stronę fortu, ty do Gordiana - odparł anielicy, zdając sobie sprawę z tego, że przeprawa, nawet powietrzna, ponad liniami demonów może być potencjalnie niebezpieczna.

Xvier aep Deler:
Krasnolud słysząc słowa towarzysza o alkoholu zaśmiał się.
- Nie, nie, po prostu chciałem być sam... A tak swoją droga nie wiem czy się w ogóle przydam bo te demony to podobno tylko srebrem można poranić, a ja nic srebrnego nie mam.

Dragosani:
A Drago stał sobie pod byłym burdelem i opierał się o ścianę. Całkiem zrelaksowany był, mimo tego iż był dzień. A wokół placu wrzała bitwa, ogień i pożoga. Zastanawiał się, czy nie wejść do sztabu, ale nie uznawał jeszcze tego za bardzo konieczne. Obserwował niebo, wypatrując ewentualnych nadlatujących demonów. Nagle stało się coś dziwnego. Dla postronnego obserwatora wyglądało to, jakby wampir nagle ocknął się z zamyślenia. Drgnął i rozejrzał się podejrzliwie. Mruknął coś do siebie i powrócił do obserwacji nieba.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej