Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Nawaar:
Dhampir dojrzał statek, ale czy spotkają na nim kogoś kompetentnego? Sam nie znał się medyku, więc nic tu nie mógł poradzić.
- Musiałby być głupi żeby teraz się zabawiać. Powinien gdzieś walczyć albo zaszył się w jakiejś norze. Cholera ciekawe czy an statku znajdziemy kogoś, kto się nim zajmie?
Zapytał od tak niosąc równo i mocno drzwi.
TheMo:
-Spokojnie, Gordian jest medykiem. A jak poleży na statku to może przemyśli swoje zachowanie i następnym razem tak głupio nie zrobi.
Rzekł zbliżając cię do okrętu.
Hagmar:
//Dotarliście na statek
- Mówiłem przecież... Zaatakowały wczoraj o 4:55 rano. Trzymamy centrum miasta, port i twierdze Khe. Problem w tym że między nami a Khe są demony. Patrzcie, zielone to front w tej części miasta. Niebiescy to my. Khe to to to podpisane "Twierdza". Nie mam jak przebić się do nich... reszte dajemy rade utrzymać
Nawaar:
- Oby.
Powiedział w stronę Thema gdy znaleźli się już na statku, ale czy na statku był medyk?
- Medyka! Mamy rannego!
Zawołał głośno żeby mogli go usłyszeć wszyscy na okręcie.
Xvier aep Deler:
Po tych wszystkich dziwnych rzeczach zaczęły sie dziać jeszcze dziwniejsze rzeczy, przybicie do portu jak podczas wyścigów, jakieś walki, demony i w ogóle sytuacja taka. Krasnolud kompletnie nie ogarniał co sie dzieje i żeby inni nie widzieli jak wali w gacie najprościej w świecie zaszył sie na statku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej