Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wyzwolenie Zuesh

<< < (50/191) > >>

Mohamed Khaled:
Wszystko w jednym momencie ożyło, Kruk który pół nocy przestał, a teraz odsypiał, obudził się dość późno. Potem zajmował się prostymi rzeczami na statku, lecz gdy wydano rozkaz, ożywił się. Czym prędzej spojrzał na Melkiora, czekając na rozkaz.

Thoran:
- Chyba nie będzie teraz czasu, aby przyjrzeć się dokładniej tej mapce bo znowu rozgorzała wrzawa. Tylko teraz chyba stało się coś poważnego...- powiedziałem do Silvy, obserwując zamieszanie i słuchając wrzasków Tacticusa na pokładzie.

Gordian Morii:
Kończył przeładowywać broń gdy z prostego "członka" wyprawy awansował nagle na sternika. Pośpiesznie przypiął pistolet w olstrze i podszedł do steru okrętowego, który jak się okazało był zdecydowanie mniej wygodny niż ten na jego własnej łodzi.
- Pełne żagle! Spieprzać mi ze śródokręcia! Ustawcie wszystkich w części dziobowej, bo przy takim manewrowaniu i prędkości zgubimy masz albo pokażemy demonom stępkę. Ruszać się już! - wydawał po swojemu polecenia.
- Obserwować wodę, żebyśmy nie wpierdzielili się na jakąś rafę, nie znam tego portu. Już, już!

Dragosani:
Drago nic nie znalazł. Gdzieniegdzie wyczuł resztki zapachu perfum i tyle. Po poszukiwaniach uznał, ze nie ma sensu dalej przetrząsać statku. Noc spędził w kajucie, skupiając się na robieniu niczego. Przez te kilka godzin nawet się zdrzemnął, bo czemu nie? W końcu nastał jednak dzień. Niestety. Wampir przebudził się. Z pokładu usłyszał jakaś krzątaninę i okrzyki. Założył więc elementy pancerza, które zdjął do snu i wziął broń, po czym wyszedł na zewnątrz. Dopływali powoli. ÂŚwiadczył o tym widoczny na horyzoncie ląd. I słupy dymu. Coś wampirowi mówiło, że kunanie nie mieli w zwyczaju palić takich ognisk, więc oznaczały one pożary. A pożary mogły oznaczać to, że się spóźnili. Wampir stanął przy dziobie i obserwował zbliżający się ląd.

Melkior Tacticus:
- No dalej kurwie syny! Chwytać za broń! Choć raz udowodnijcie że jesteście najemnikami a nie bandą zapijaczonych, zarzyganych meneli! - krzyczał do swoich ludzi ładując "Matyldę" srebrnym bełtem. Udał się na część dziobową okrętu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej