Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wyzwolenie Zuesh

<< < (25/191) > >>

DarkModders:
- Piłem kiedyś, dobrze smakuje ale wole pawulone. Mocniejsze  - powiedział siadając na jednej z paczek. Potem zwrócił sie do Melkiora.
- W najgorszym wypadku ich wyniesiemy

Nawaar:
- I narobimy sobie wstydu. Organizacja alkoholików tak będą o nas mówić, w sumie już mówią
Powiedział schodząc, po schodkach do ładowni i uśmiechając się.

Melkior Tacticus:
- To sprawmy by przestali jasne? I to jest ten, rozkaz kurwa. - rzucił twardym i zdecydowanym głosem.

Mohamed Khaled:
Gdy statek wypłynął, on stał pod jednym z masztów, spoglądając w dal. Na razie nie było jakichś szczególnych rozkazów, toteż nie martwił się. Skupił się jednak, coby nie ominąć żadnego polecenia.

Nawaar:
Dhampir machnął od tak ręką na rozkaz elfa. Wszak nie lubił wysokoprocentowych trunków, z niskoprocentowych natomiast lubił wino, które miało bardzo dobry wpływ na jego osobę. Pijąc je czuł się naprawdę inaczej, był taki spokojny, rozmarzony praktycznie wtedy czas stał w miejscu, a o takiej chwili mógł sobie pomarzyć bo na pokładzie na złość nie było ani grama wina, toteż nawet nie miał jak zamoczyć języka w trunku bogów. Nawet nie pomyślał o tym żeby pić rum albo inny grog. Te trunki były, tylko dla twardych marynarzy. Dlatego odpowiedział.
- To w takim razie proponuję wyjść na pokład tym dwóm osobnikom. Wskazał palcem na człowieka i krasnala. - Niech się jeszcze trochę napiją, a później marsz na pokład. Jest tutaj za dużo osobistości, żeby plamić sobie renomę naszej organizacji, o ile taka istniała.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej