Armin wytarła sztylet i ręce w ubranie mężczyzn. Rozejrzała się czy nikt więcej jej nie zagraża. Wyglądało, że została sama, lecz cisza jej nie uspokajała.Nie dość, że muszę zabić jaszczura, to jeszcze to mi się przytrafiło... Ale gdzie jest Kerth? Lepiej pójdę go poszukać. Oby mu się nic nie stało.