Tereny Valfden > Dział Wypraw
Strzaskana dłoń
Anette Du'Monteau:
Początek nory był faktycznie ciemny, lecz po pewnym czasie pojawiły się światła w postaci niewielkich pochodni. Gospodarz widocznie również nie przepadał za przemieszczaniem się w kompletnej ciemności. Korytarz zdawał się wić przez dłuższy czas, jednak w końcu znalazłaś szersze i nieco większe pomieszczenie. Zauważyłaś trzy wnęki kryjące się po lewej i prawej stronie oraz na wprost ciebie.
Armin:
Armin miała się na baczności, gdyż nie znała tego miejsca. Mocno uciskała sztylet, bo była trochę podenerwowana. Sprawdzę wnęki po kolei, a zacznę od tych po prawej. Czarnoskóra zaczęła skradać się do zamierzonego wcześniej celu.
Anette Du'Monteau:
Prawa wnęka okazała się czymś w rodzaju spiżarni. Było tam trochę suszonego mięsa, jakiś przypraw oraz parę innych rzeczy, głównie przeznaczonych do konsumpcji. Skoro było tu takie miejsce, to nora musiała być zamieszkiwana od dłuższego czasu.
Armin:
Na razie zostawię mięso w spokoju, bo raczej mi się na nic nie przyda. Może gdy się rozprawię z jaszczurem posilę się. Maurenka wycofała się i po cichutku skierowała się do wnęki po lewej stronie groty.
Anette Du'Monteau:
W tej wnęce znalazłaś coś w rodzaju leża. Jakieś worki wypchane sianem czy innym miękką wyściółką, trochę osobistych rzeczy, jakieś trunki oraz inne bibeloty. Teraz miałaś potwierdzenie że to nie tylko przejściowa nora czy skrytka, ale także coś w rodzaju domu. Choć człowiek nie nazwałby takiego miejsca domem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej