Tereny Valfden > Dział Wypraw

Strzaskana dłoń

<< < (17/28) > >>

Armin:
Armin podeszła do bramy i przeszła przez nią. Zaczęła szukać miejsc gdzie było ciemno, w końcu miała znaleźć norę. Bardzo uważnie przyglądała się wszystkiemu co wydawało jej się odpowiednikiem groty. Już chciała zakończyć swoją misję i powrócić do domu.

Anette Du'Monteau:
Przyglądając się dokładnie otoczeniu zauważyłaś ścieżkę prowadzącą na ubocze. Na ziemi natomiast znalazłaś dziwne odciski łap. Było widać, że pazury wieńczyły kończyny które należały do stworzenia poruszającego się tą drogą.

Armin:
Czarsnoskóra rozpoznała ślady łap. Na pewno odcisnął je jaszczur. Postanowiła pójść tą ścieżką. Przeczuwała, że zabicie Quazana będzie trudniejsze od bandytów czy Kertha. Armin mogła w każdej chwili pochwycić sztylet. Była bardzo zdeterminowana, aby zatopić swoją broń w ciele zielonego stwora.

Anette Du'Monteau:
ÂŚcieżka doprowadziła cię średniej wielkości otworu. W części zasłaniały go rośliny i krzewy które zdążyły już zacząć dobrze rosnąć. Dało się dostrzec coś w rodzaju kamiennych konstrukcji, które w pewnych miejscach pokazywały swe oblicze spod zielonego dywanu listowia. ÂŚlady łap za którymi podążałaś urywały się na polanie przed wejściem. Wokół panowała cisza, a w wnętrzu nory ciemności.

Armin:
Armin szybko rozeznała się w sytuacji. Najpierw obejrzała wejście uważnie że wszystkich stron. Nie zauważyła jednak nic podejrzanego. Postanowiła wejść do groty, szła bardzo powoli,  aby nikt jej nieusłyszał. Sztylet wyciągnęła i miała go w przygotowaniu. Na początku niczego nie widziała, bo było zbyt ciemno, ale z czasem oczy przyzwycziły jej się do mroku.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej