Tereny Valfden > Dział Wypraw
Strzaskana dłoń
Anette Du'Monteau:
//: Nikt nie mówił że Qazan jest ich szefem, tylko że z nimi handluje :P
-My mielibyśmy pracować dla jakiegoś jaszczura? Jesteśmy ludźmi, ponad takimi jak on. Nie obrażaj nas panno. Ty my sprzedajemy towar jemu, a nie on nam. Zresztą kto by chciał kupować rzeczy z tej jego zatęchłej nory na obrzeżach miasta...Prawdziwe cacka są tutaj, prosto z portu!
Armin:
-Nie chciałam panów urazić! - kobieta lekko się wycofała -Zastanowię się nad tymi pięknymi rzeczami i może przyjdę po nie jutro. Czarnoskóra uśmiechnęła się, obróciła i poszła dalej ulicą. Teraz wiedziała, że ma szukać Quazana na obrzeżach miasta. Wyruszyła więc i oglądała się za "zatęchłą norą".
Anette Du'Monteau:
W Atusel ruch działał w obie strony. Było zarówno mnóstwo ludzi przybywających do miasta, jak i tych odjeżdżających. Samotnej kobiecie ciężko było się poruszać w tym całym tłumie, ale jednak jakoś udało ci się dotrzeć do bram.
Armin:
Armin przystanęła przy bramie. Zaczęła przypatrywać się w ciemnych i lekko mrocznych zakamarkach. Zwracała uwagę na prawie wszystko co sie rusza. Cały czas miała oczy dookoła głowy. Miała nadzieję, że wkrótce znajdzie jaszczura, się z nim rozprawi i zakończy swoja misję.
Anette Du'Monteau:
//: Przez obrzeża miałem na myśli, że poza bramami/murami miasta :P
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej