Tereny Valfden > Dział Wypraw
Strzaskana dłoń
Anette Du'Monteau:
Jaszczur syknął z bólu. Przez upływ krwi nie dawał już sobie rady. Widać było że czuje zmęczenie. Trzymając wciąż miecz cofnął się w tył.
Armin:
- Gdzie jest torba?! - krzyknęła przez zmęczenie czarnoskóra. - Powtarzam, gdzie jest torba?! Armin miała w swojej krwi tyle adrenaliny, że cały czas była głośno. Trzymała sztylet przed sobą w razie przypadku, gdyby jaszczur ponownie zaatakował.
Anette Du'Monteau:
-Pod moim leżem... - wysyczał. Qazan już niemal słaniał się po ziemi.
Armin:
Armin była lekko zaskoczona, że jaszczur wyjawił jej, gdzie jest jej cel. Myślała, że będzie musiała dłużej się z nim zmagać. Cały czas uzbrojona w sztylet szybko skierowała się do wnęki, gdzie znajdowało się posłanie Quazana. Od czasu do czasu oglądała się za siebie, by sprawdzić, czy przeciwnik nie postanawia ponowić ataku.
Anette Du'Monteau:
Jaszczur jednak ciężko oddychał i leżał w kącie. Ty natomiast znalazłaś torbę w miejscu o którym wspomniał. Czułaś że jest nieco ciężko i ma parę drobiazgów w środku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej