Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚcigając ÂŚmierć
Eddar aeb Shar:
Brak języka mógł się okazać atutem. Eddar z nadzieją spytał:
- A czy jesteś w stanie zaprowadzić mnie do Alyss? Zapłacę. Dasz chyba radę potwierdzić lub zaprzeczyć skinieniem głowy.
Mohamed Khaled:
Niestety, pokiwał głową na nie, co oznaczało, że albo nic nie wie, albo nie chce wiedzieć.
Eddar aeb Shar:
Krasnolud ziewnął. Dawno nie odpoczywał. Postanowił trochę się przespać. Udał się do jakiejś pobliskiej karczmy (ale nie tej, gdzie znaleziono trupa). Wszedł, zlokalizował karczmarza i zapytał:
- Macie może wolny pokój na noc?
Mohamed Khaled:
- Dziesięć grzywien i możesz iść kimać - wystawił rękę, uśmiechając się chytrze.
Eddar aeb Shar:
- Dziesięć? Toż to zdzierstwo! Dam pięć albo pożegnaj się z moimi grzywnami. W tym mieście jest mnóstwo innych gospód!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej