Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŚcigając ÂŚmierć

<< < (22/27) > >>

Mohamed Khaled:
//Jak każda szanująca się sala tortur, ot co!

A były tam najróżniejsze rzeczy.. Różnorakie maczety, noże, piłki, igły.. Do wyboru, do koloru. Wystarczyło brać i używać, oj tak. Na niektórych z nich widać było krew, na wpół zaschniętą. Tom widać nie umarł w spokoju..

Eddar aeb Shar:
Krasnolud uderzył zbira z liścia, by ten się ocknął. Następnie wziął do rąk ostry hak i wsadził wargowi jego czubek do ucha.
- Teraz grzecznie mi odpowiesz na parę pytań. Jak masz na imię, od tego dobrze by było zacząć. Czym zajmują się Wargowie? Dlaczego chcecie dopaść Alyss i jej córkę? Ilu was jest? Kto wami dowodzi? Gdzie jest wasza siedziba?
Eddar lekko szarpnął hak, a z ucha warga popłynęła stróżka krwi.

Mohamed Khaled:
- Myślisz że Ci powiem? Haha! - zaśmiał się. - Ty naprawdę myślisz, że zdradzę własnych towarzyszy? Chyba śnisz.

Eddar aeb Shar:
- No to zaczyna się zabawa!
Eddar szarpnął mocniej, a hak rozerwał pojmanemu ucho i policzek, odsłaniając dziąsła. Następnie krasnolud wziął dziesięć igieł, i każdą z nich wbijał wargowi do dłoni, od czubka każdego z palców aż po następny paliczek. Gdy zajął się wszystkimi palcami, wziął brzytwę i pozbawił biedaka jednej powieki. Krew zaczęła spływać mu do oka.
- Czy teraz jaśnie pan raczy odpowiedzieć na moje pytania?

Mohamed Khaled:
- Nnn... nazy... nazywam się... P... Pierdol się!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej