Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ostatnie dni Hemis
Mogul:
Ork przyklęknął w stronę ołtarza na jedno kolano i opuścił głowę. Czekał na pojawienie się mistrza.
Dragosani:
Przewodnik Mogula, oraz jego towarzysze też opadli na kolano. I czekali tak kilka minut, szepcząc coś. Po tym czasie z jednego z tuneli wyszedł człowiek. Oczywiście też zakapturzony. Wszyscy zgromadzeni jeszcze niżej pochylili głowy. Nocni strażnicy coś tam burknęli pod nosem. Zakapturzony przybysz, zapewne mistrz, podszedł do popiersia demona i zdjął medalion, który na nim wisiał. Założył go na swoją szyję. Następnie odwrócił się i podszedł do ołtarza. Wzniósł wysoko recenzja i zaczął coś mówić po dracońsku. Niestety Mogul nie mógł zrozumieć co. Jednak wyraźnie usłyszał wśród słów kapłana imię demona, z którego wyznawcami już miał styczność. Sargunaris. Imię jak lodowaty szept w mroku.
Mogul:
Ork milczał przez ten czas, lecz w jego głowie toczył się zażarty monolog.
Nie atakuj jeszcze, wybadaj wszystko, pamiętaj - nie ma emocji, jest spo... Jak kurwa mam być pierdolenie spokojny w takim towarzystwie. Ork wciągnął powietrze, powstrzymywał się.
Dragosani:
A ceremonia trwała dalej i nikt nie zwracał uwagi na wewnętrzny monolog orka. Jeden nocny strażnik nagle wyszedł jednym z tuneli. Tym drugim, znajdującym się obok tego, z którego wyszedł mistrz. Mogul usłyszał stamtąd kobiecy krzyk i po chwili nieumarły ork wrócił prowadząc młodą kobietę. Córka kowala? Przyciągnął ją do ołtarza i wraz z drugim ułożyli ją na nim. Przytrzymywali. Kapłan zaś dalej coś gadał w dracońskim. Wydobył skądś miecz i demonstracyjnie wzniósł go wysoko. Szykował się do złożenia ofiary.
// Jakbyś chciał coś zrobić. Mistrz wlicza się też do kultystów.
10x marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Kultysta
2x marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nocna_straż
Mogul:
Spokój to kłamstwo - jest tylko pasja...
Ktoś inny w tym momencie zareagowałby, ochronił by inną osobę. Nie on, obserwował dalej cały rytuał i czekał na to co się stanie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej