Tereny Valfden > Dział Wypraw
Lej w mordę i do mordy
TheMo:
Wyszedłeś z karczmy i szedłeś po dróżce w kierunku rynku. Po drodze mijałeś liczne kałuże po rozpuszczającym się śniegu. Mimo, iż było rano kupcy już rozstawili swoje stragany i nawoływali do zrobienia u nich zakupów. Mijałeś też sporo ludzi idących do pracy. Ogółem, miasto budziło się do życia.
Ukah:
Na ławce obok wielkiej fontanny siedziała piękna kobieta. Ukah z natury kobieciarz podszedł do niewiasty. Witam panią bardzo serdecznie. Po wypowiedzeniu tych słów ucałował jej śliczną i delikatną jak ranny ptaszek dłoń.
TheMo:
Lecz kobiety tam żadnej nie było...
Ukah:
//Ej no to nie fer :D
W istocie kobiety nie było. Zagubiony Ukah położył się na ławce i usnął. Przed dwunastą do Ukaha przybył Cyppir który delikatnie jednym celnym rzutem śnieżką obudził wojownika.
TheMo:
//Pamiętaj, kto jest tu MG :P
- Zbieraj się śpiochu! Idziemy!
Zaprowadził cię do tego samego miejsca, gdzie byliście dzień wcześniej. Zatrzymał cię przed drzwiami.
- Wypij to.
Powiedział podając ci dwie buteleczki. Miksturę sił witalnych i miksturę dębowej skóry.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej