Tereny Valfden > Dział Wypraw

Lej w mordę i do mordy

<< < (21/23) > >>

TheMo:
Wyszedłeś z karczmy i szedłeś po dróżce w kierunku rynku. Po drodze mijałeś liczne kałuże po rozpuszczającym się śniegu. Mimo, iż było rano kupcy już rozstawili swoje stragany i nawoływali do zrobienia u nich zakupów. Mijałeś też sporo ludzi idących do pracy. Ogółem, miasto budziło się do życia.

Ukah:
Na ławce obok wielkiej fontanny siedziała piękna kobieta. Ukah z natury kobieciarz podszedł do niewiasty. Witam panią bardzo serdecznie. Po wypowiedzeniu tych słów ucałował jej śliczną i delikatną jak ranny ptaszek dłoń.

TheMo:
Lecz kobiety tam żadnej nie było...

Ukah:
//Ej no to nie fer :D
W istocie kobiety nie było. Zagubiony Ukah położył się na ławce i usnął. Przed dwunastą do Ukaha przybył Cyppir który delikatnie jednym celnym rzutem śnieżką obudził wojownika.

TheMo:
//Pamiętaj, kto jest tu MG :P
- Zbieraj się śpiochu! Idziemy!
Zaprowadził cię do tego samego miejsca, gdzie byliście dzień wcześniej. Zatrzymał cię przed drzwiami.
- Wypij to.
Powiedział podając ci dwie buteleczki. Miksturę sił witalnych i miksturę dębowej skóry.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej