Tereny Valfden > Dział Wypraw
Póki śmierć nas nie rozłączy
Samir:
Niestety przezorni właściciele zawczasu wycięli wszystkie drzewka w okolicy muru, a także nie dopuścili do posadzenia nowych, prawdopodobnie by utrudnić różnego rodzaju bandziorom przeniknięcie na teren zabudowań. Anette nie uświadczyła też żadnych nisz ani wgłębień na powierzchni muru, najwyraźniej pielęgnujący go słudzy dobrze wywiązywali się ze swoich obowiązków.
Możliwe, że nawet za bardzo, kobieta dostrzegła w jednym miejscu świeżą cegłę, mniej więcej na wysokości jej pasa. Zaprawa dopiero zaczynała wiązać, naprawa ewidentnie została dokonana niedawno.
Anette Du'Monteau:
Anette wyciągnęła swój sztylet i zaczęła wyskrobywać zaprawę tak żeby poluzować cegłę. Po chwili udało jej się pozbyć odpowiedniej ilości masy. Wtedy używając broni i swojej siły wyciągnęła niesforny fragment muru. Udany zabieg pozwolił jej na skorzystanie z dziury jako pomocy w wspinaczce. Dziewczyna korzystając z swych akrobatycznych zdolności wskoczyła na mur. Leżąc nieco płasko rozejrzała się za psem, którego ślady widziała wcześniej.
Samir:
Cegła łatwo ustąpiła pod wpływem starań kobiety, pozwalając jej wspiąć się na mur. Dzięki temu zabiegowi uzyskała całkiem niezły widok na posesję, a przynajmniej jej część - była teraz na tyłach, gdzieniegdzie rosło kilka drzew, upodabniając teren do małego parku. Niedaleko muru widać było drzemiące zwierzę, jak się okazało Taru.
Taru
Pies marki wilczur spał sobie spokojnie opodal krzaczka, co i rusz wydając z siebie dziwne dźwięki. Do tej pory niczym się nie zdradził, by wyczuł w obrębie posesji kogokolwiek obcego.
Anette Du'Monteau:
Dziewczyna rozejrzała się za jakimś najbliższym wejściem do posiadłości. Robiła to oczywiście na tyle cicho by nie obudzić przypadkiem psiego stróża. Pamiętała jak ostatnim razem natknęła się na podobnego i musiała go mocno pokiereszować żeby się odczepił. W dodatku zabijanie psa zleceniodawców raczej nie było mile widziane.
Samir:
Od tyłu budynek wyglądał podobnie, dwa piętra plus nieco mniejsze trzecie, jedynym wyróżnikiem w stostunku do frontu był dość rozległy taras, otoczony miniaturowym ogrodzeniem. Sięgało ono co najwyżej do pasa i było raczej symboliczne. Pomiędzy murem, na którym siedziała Anette, a tarasem jest około 20 metrów, teren wygląda jak typowy park, są drzewka, ławki i nawet ścieżka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej