Funeris szedł spokojnie, pewnie, z gracją i powagą. Rozglądał się niespiesznie po zebranych, nie dawał po sobie poznać żadnych emocji, wystudiowane przez lata pobytu na Valfden ruchy i gesty procentowały teraz w każdym calu. Niekończące się obrady zakonne, Izba Lordów, wizytacje na wysokich szczeblach urzędniczych i wizyty wśród dostojeństwa. Widać było, że idzie ktoś ważny. Melkior obok nieznacznie zdradzał się z poddenerwowaniem, lecz wszystko jakoś uchodziło i rozpływało się w powietrzu. Kilka kroków przed zgromadzeniem kotowatych stanął tubylec, który raczył się przedstawić. Zantesh Salbes, zaiste egzotyczne było to imię. Anioł najpierw spokojnym gestem rozłożył ręce wierzchem do dołu w międzynarodowym geście, że nie ma nic do ukrycia i przychodzi w pokojowych zamiarach. Następnie wykonał głęboki ukłon z dodatkowym skinieniem głowy. Odezwał się wreszcie następującymi słowami:
- Funeris Venatio, Wielki Lord Elekt Izby Lordów królestwa Valfden - powiedział, kładąc otwartą dłoń na piersi, ponownie skłaniając głowę w dyplomatycznym przywitaniu. Wskazał na stojącego obok elfa: - Oto Melkior Tacticus, wicehrabia Kevan, dowódca tej pływającej jednostki. Przybywamy w imieniu króla Isentora I Aquila, władcy Valfden, który pragnie nawiązać stosunki dyplomatyczne ze wspaniałym ludem zamieszkującym Kenin. - Funeris szybko wyłapał słowa tubylca o nazwie ich miasta. Ważna informacja, warta zapamiętania i odnotowania jako ważna.