Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zwiad na Zuesh

<< < (45/54) > >>

Nawaar:
- Dobrze zatem idę pozmywać. Powiedział to wziąwszy talerz i widelec, i swoje rękawice. Teraz przeszedł, przez drzwi za barem do kuchni. Tam ujrzał wiadro a obok niego kawałek szatki, w środku było już kilka talerzy i innych rzeczy. Dhampir wrzucił naczynia do środka, po czym przetarł je szmatką. W ten sposób talerz, kubek i sztuciec również. Czysty talerz wraz z widelcem i kubkiem odstawił na specjalną półkę, gdzie suszyły się już inne naczynia. Ten sposób spłacił dług, a nakładając rękawicę wyszedł znów przed bar z jednym zapytaniem.
- Wspomniałeś coś o Bisiorze. Co, to takiego było?

Melkior Tacticus:
Silva

- Bisora była swego czasu drugim największym miastem wyspy, gdzie co rusz organizowano bale, polowania, uczty i bankiety. Nie posiadało tak rozbudowanego systemu handlu i rzemiosła jak stolica nad morzem, która co rusz witała nowych gości ze świata, ale za to mogło pochwalić się tym, że stanowiło centrum kultury całej naszej cywilizacji. Najsławniejsze i najlepsze szkoły, teatry, miejsca spotkań artystów - malarzy, rzeźbiarzy, snycerzy. To tutaj powstawało to wszystko, co miało wspierać rozwój kulturalny kraju. Teraz to kupa kamieni.

DarkModders:
Jaszczur doszedł z wolna do portu gdzie mieli sie później spotkać. Wolał popilnować go w razie wypadku. Usiadł wygodnie na trapie wpatrując sie w codzienne życie kotów.

Nawaar:
- Zapewne musiało ot być piękne miejsce. Cholerne demony niszczą wszystko, co napotkają na swojej drodze.
Wyraził swoją opinie dhampir na temat opisu miasta, ale i również skomentował poczynania demonów.
- Powiedz mi zatem, jak daleko jest do tych ruin i czy tam jest niebezpiecznie? Silvaster liczył na to, że zrobi sobie wycieczkę krajoznawczą, o ile nie będzie się ona roiła od demonów.

Melkior Tacticus:
Silva

- 50km. na zachód stąd. Tam okopały się resztki demonów więc jest bardzo niebezpiecznie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej