Tereny Valfden > Dział Wypraw
Themo sam w Mealdur Aernh
TheMo:
Stał podparty o miotłę. Drzwi uchyliły się a Themo zobaczył starca.
-Ho! Ho! Ho! Ja jestem święty Themo, roznoszę prezenty dla ubogich! Mój Rudolf akurat się zmęczył, więc muszę zrobić przystanek.
Wskazał miotłą na leżącego na śniegu wampira, ale wątpił, by dziadek go dostrzegł.
-Chciałbym ci z dobrego serca podarować tą oto piękną miotłę. Niech przyniesie ci ciepło w hemisowe wieczory i da czystość w tym domostwie.
Gordian Morii:
Dziadeczek nagle się rozpromienił odwrócił się i przez ramię zawołał!
- Stasiu! Patrz co dostałem! - po czym zmieszał się okrutnie i próbując się poprawić zaprosił Cię do swej chatki, gdzie pani Stanisława przygotowywała właśnie wieczerzę.
- Usiądź dobrodzieju napij się mleka, zjedz trochę chleba i ryby, bo mróz okrutny. Nie możemy zaproponować Ci noclegu, bo chatka malutka, ale posil się chociaż przed drogą.
TheMo:
-Dziękuję dobry człowieku.
Otrzepał buty ze śniegu i wszedł do chatki zajmując wskazane miejsce. Próbował jakoś zacząć rozmowę, bo głupio tak siedzieć w ciszy.
- Jak wam się żyje tak z dala od cywilizacji?
Gordian Morii:
- Oj panie spokojnie, cicho i powoli. - powiedział dziadeczek i tak gadaliście sobie przez jakiś czas. Chwilę później przyszedł czas na Ciebie, więc pożegnałeś się ładnie i wyszedłeś na mróz.
TheMo:
Serdecznie podziękował dobrym ludziom, którzy go ugościli i życzył im wszystkiego najlepszego na resztę życia. Potem podszedł do swych sań. Wyjął z nich buteleczkę krwi i poszedł zatankować. Najpierw wabik. Za pomocą sztyletu usunął zamarzniętą krew i rzucił bryłę lodu pod łeb wampira, lecz ten nie pokusił się o mrożonkę. Themo napełnił naczynie wlewając tam połowę zawartości prowizorycznego kanistra. Udał się do Rudolfa i odchylił mu głowę, i wlał do ust resztę paliwa. Szybko, skacząc po śniegu odwiązał linę od drzewa i wskoczył na taczkosanie i chwycił za lejce. Wierzchowiec akurat odzyskał siły i wyczuł kolejną porcję krwi, więc pognał z kopyta pokonując kolejne zaspy. Themo przytrzymał jedną ręką czapkę, by ta nie spadła podczas jazdy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej