Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ktoś śmiał mnie okraść!
Funeris Venatio:
Evening ujrzała mężczyznę czającego się zaraz za zakrętem. Słysząc kobietę chciał zaatakować zaraz po tym, jak przekroczy próg. Niestety ona się przemieściła. Nie dostrzegł tego od razu, dopiero zaczynał obracać się w tamtym kierunku.
Evening Antarii:
Dziewczyna wykorzystała moment nieuwagi mężczyzny. Wyciągnęła przed siebie lewą dłoń, skupiła w sobie energię magiczną a w myślach poprosiła Zartata o łaskę... W jej dłoni zaczęła się formować kula energii z dziedziny życia: pocisk esencji. Osiągnęła już rozmiar kuli armatniej i była niezwykle zabójcza. -Izeshar!- z jej ust wydobył się słowa inkantacji a śmiercionośny pocisk poleciał do złodzieja. Paladyn celowała w nogi, aby nie zniszczyć swoich skarbów, które on miał przy sobie. Pocisk przeleciał te kilkanaście metrów bardzo szybko, w mgnieniu oka trafił mężczyznę nie dając mu szans na przeżycie.
Funeris Venatio:
Nie no, trafił w nogi, więc mężczyzna jeszcze żył. Jako kaleka, pozbawiona nóg, ale jeszcze żył. Siły uciekały z niego w tempie wręcz zabójczym.
Evening Antarii:
Evening podeszła do złodzieja wciąż kierując ostrze miecza w jego stronę, tak na wszelki wypadek. Wyszarpnęła mu torbę i wśród innych manatków starała się odnaleźć swoje pudełko. Odsunęła się krok albo dwa od zmasakrowanego mężczyzny.
Funeris Venatio:
W środku było tylko i wyłącznie pudełko.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej