Tereny Valfden > Dział Wypraw

I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież

<< < (86/104) > >>

TheMo:
Themo stał spokojnie i przysłuchiwał się rozkazom. Cały czas miał przygotowaną kuszę i zatrute ostrza. Był gotowy, nawet do wcześniejszego szturmu, lecz został w porę poinformowany o głupocie tej akcji, zanim sam ruszył. Tak więc czekał ten umowny kwadrans, by wreszcie ruszyć do boju.

Gordian Morii:
- Ruszamy panowie. Na prawo i trzymać się blisko ściany. Unikać wychodzenia na otwartą przestrzeń już! - wydał rozkaz gdy anioły i nietoperze już zniknęły w krużgankach twierdzy. Z wnętrza słychać już było piski i krzyki konających jak również regularne wybuchy magiczne, trzeba więc było działać.

//: Tymczasem grupa desantowa...

Anioły i wampiry dotarły do wnętrza twierdzi zastając tam kilkunastu wampirów. Zdecydowana większość z obsady zginęła na dole, pozostali rozpierzchli się po krużgankach i wąwozie do którego zmierzała druga z grup uderzeniowych pod komendą Gordiana. Nie mniej jednak w ukrytych w cieniu korytarzach napotkaliście rozsianych po kilku najbliższych pomieszczeniach

10x Wampir banita

DarkModders:
Jaszczur na komende Gordiana ruszył w strone twierdzy za innymi. Trzeba było szybko zająć pozycje dogodną do ataku.

Nawaar:
Dhampir na rozkaz wydobył "Kharima" i ruszył trzymając się prawej strony ściany. Teraz, pod dowództwem Gordiana mieli pewność, że nie zostaną rozstrzelani. Na górze wampiry i dwa anioły bawiły się świetnie. Dało się usłyszeć odgłosy walki. Miecze i magia poszły w ruch, więc nie było czasu czekać, tylko pędzić jak najszybciej, aby zyskać złoto i chwałę.

Dragosani:
Dragosani wleciał do twierdzy. Zarówno on, jak i pozostałe wampiry, oraz anioły nie miały z tym problemów. Czyli obrońcy zamku nie mieli nic, czym mogliby razić ich na odległość. Drago powrócił do wampirzej formy jeszcze w powietrzu i zgrabnie wylądował w korytarzu. Wyciągnął broń i był gotów do walki.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej