Tereny Valfden > Dział Wypraw
I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież
Dragosani:
Dragosani w formie nietoperza latał sobie jak poparzony nad głowami zebranych. Dość nisko i zataczał wąskie okręgi. Tak, aby móc wysłuchać planu ataku na twierdze. Wydał się on dość rozsądny, więc wampir nie przemieniał się w humanoidalna postać, aby zadawać jakieś pytania.
- Pisk! - pisnął zamiast tego. Tak aby na potwierdzenie, że nie ma pytań. No i latał sobie dalej.
Gordian Morii:
- W takim razie nie traćmy więcej czasu i zdobyć mi tę warownię jeszcze przed nocą. Ruszajcie! - rzucił w kierunku wampirów, które po kolei zamieniały się w niewielkie nietoperze poleciały w kierunku zamczyska niewielkim, acz "rozpiszczanym" stadem.
Nawaar:
Dhampir tak sobie stał i patrzył, jak każdy z wampirów prócz Draga oczywiście przemieniał się w małego ssaka. Widział już to wiele razy, kiedy przemierzał kraj a teraz wyspę. Jednak nigdy nie widział, aby w takiej ilości zaczęli się zmieniać. Nie minęła minuta, kiedy małe piszczące i trzepoczące skrzydełkami stworzonka poleciały na twierdzę, by uczynić ją zdatną do szturmu. Silvaster teraz oczekiwał na rozkaz marszu na twierdzę wroga.
- No, to pozostało nam czekać.
DarkModders:
Jaszczur stał przygotowany. Czekał już tylko na rozkazy.
Patty:
- No to lecim - krótko skomentowałam słowa Gordiana i mocno bijąc skrzydłami wzniosłam się w powietrze, by chwilę potem lecieć za wąpierzo-nietoperzami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej