Tereny Valfden > Dział Wypraw

I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież

<< < (85/104) > >>

Dragosani:
Dragosani w formie nietoperza latał sobie jak poparzony nad głowami zebranych. Dość nisko i zataczał wąskie okręgi. Tak, aby móc wysłuchać planu ataku na twierdze. Wydał się on dość rozsądny, więc wampir nie przemieniał się w humanoidalna postać, aby zadawać jakieś pytania.
- Pisk! - pisnął zamiast tego. Tak aby na potwierdzenie, że nie ma pytań. No i latał sobie dalej.

Gordian Morii:
- W takim razie nie traćmy więcej czasu i zdobyć mi tę warownię jeszcze przed nocą. Ruszajcie! - rzucił w kierunku wampirów, które po kolei zamieniały się w niewielkie nietoperze poleciały w kierunku zamczyska niewielkim, acz "rozpiszczanym" stadem.

Nawaar:
Dhampir tak sobie stał i patrzył, jak każdy z wampirów prócz Draga oczywiście przemieniał się w małego ssaka. Widział już to wiele razy, kiedy przemierzał kraj a teraz wyspę. Jednak nigdy nie widział, aby w takiej ilości zaczęli się zmieniać. Nie minęła minuta, kiedy małe piszczące i trzepoczące skrzydełkami stworzonka poleciały na twierdzę, by uczynić ją zdatną do szturmu. Silvaster teraz oczekiwał na rozkaz marszu na twierdzę wroga.
- No, to pozostało nam czekać.

DarkModders:
Jaszczur stał przygotowany. Czekał już tylko na rozkazy.

Patty:
- No to lecim - krótko skomentowałam słowa Gordiana i mocno bijąc skrzydłami wzniosłam się w powietrze, by chwilę potem lecieć za wąpierzo-nietoperzami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej