Tereny Valfden > Dział Wypraw
I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież
Funeris Venatio:
- Drago, patrz, ścieżka. A my powinniśmy wracać... Czyli chyba idziemy na przód, co?
Dragosani:
Wampir zatrzymał się przed ścieżką.
- Jakby wydeptana przez zwierzynę, widzisz? - zwrócił się do anioła. - Z tym, że cholera wie gdzie prowadzi. Nie ma chyba sensu tego sprawdzać. Możemy trafić jakiś labirynt skał i głazów. Co prawda możemy obaj latać, więc i to nie problem. - Zamyślił się na chwilę. - Dobra, wracamy. I tak coś mi mówi, że za długo już tu sobie chodzimy. Może odpłynęli bez nas? To byłoby ciekawe. - Zaśmiał się. Mogli wracać.
Funeris Venatio:
- Dobra, to wracamy. - No i się wzięli i wrócili.
Progan:
- To dziś... Ojej... W takim razie nie ma co ruszać teraz w deszczową porę. Poinformuję ludzi na pokładzie - Proga był zaskoczony. Wyszedł na pokład i poinformował ludzi.
//: Nie wiedziałem, że idziemy równo z kalendarzem.
Hagmar:
Taa, to już. Paskudna pora...
- Mamy walczyć z wampirami w Hemis? Kiedy są u szczytu sił a część z nas nie ma nawet srebrnej broni czy pancerza. - zamyślił się, ta operacja była kiepsko zaplanowana i prowadzona. Ale nie on dowodził, oczekiwał więc poleceń.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej