Tereny Valfden > Dział Wypraw
I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież
Nawaar:
No pewnie reszta wampirów powinna się rzucić na dhampira, ale jednak to się nie stało. Szeklan wyskoczył jakby go goniło stado ogarów i na momencie stał obok Silvastera. Jaszczur mimo nocy i braku zbroi poradził sobie bez problemów z jednym. W tym momencie zauważył Draga, który w finezyjny sposób przemieniając się w nietoperza wylądował za plecami przeciwników. Jasne było, że zaraz kilku zabije tą swoją cudaczną rączką. Tak się właśnie stało, bo wybił aż 3. Teraz całe towarzystwo zostało w potrzasku. Dhampir machając rączkom znów wyłowił parkę, która bez przeszkód postanowiła zabić Silvusia, który pierwszy rozpoczął rzeź. Silvaster znów wyciągnął srebrny miecz i sztylet rozpędzając się na przeciwników pozostawiając Szeklana samemu sobie. Dwójka wampirów dobiegła do dhampira. Ten machając mieczem i sztyletem, po skosie próbował atakować i jednocześnie się bronić, przed mieczami. Tak właśnie mu to wychodziło, ale co dobre szybko się kończy i w końcu jednej z nich nie wytrzymał i wyskoczył w górę, aby wylądować za plecami bękarta. Silvaster podczas jego wyskoku machnął mieczem zahaczając przeciwnika o stopę i przecinając materiał butów zranił go dość dotkliwie. Kłusownik zasyczał, przy lądowaniu i musiał sobie radzić teraz ze sprawną jedną stopą. Jednak tym przeciwnikiem się nie martwił, bo miał przed sobą kolejnego, który atakował tym razem mieczem i sztyletem. Akcja się wyrównała, bo co chcieli obaj zaatakować to się nawzajem blokowali i tak właśnie wyszła sytuacja patowa, bo ani wampir ani dhampir nie chciał odpuścić. Rzecz jasna do pewnego momentu, bo dhampir postanowił nadepnąć wampira na stopę. Wyjątkowo się to udało i miał teraz jednego przeciwnika jak, na talerzu .Kłusownik za chrząkał, kiedy jego stopa była przygniatana, przez srebrny bucik, co dało dosyć niemiłą dolegliwość, ale również skutkowało opuszczeniem gardy. Dhampir to wykorzystał i pociągnął z dyńki wampirowi. Srebrny hełm zatrzeszczał ja jego czaszkę robiąc małą ranę na czole. Ten atak trochę zdekoncentrował przeciwnika i Silva dwoma pojedynczymi pchnięciami mieczem i sztyletem w okolicach serca zakończył żywot jednego przeciwnika. Następny wampir kuśtykając pchnął go mieczem w plecy. Silvaster poczuł ten cios, po którym zrobił ze dwa kroki do przodu, po czym dzierżąc obie bronie odwrócił się w stronę przeciwnika, który biorąc zamach na głowę dhampira, którą miał zasłoniętą hełmem zablokował mieczem. Sztyletem natomiast zaczął wymachiwać w stronę jego korpusu tnąc różne wzorki tworząc piękną mozaikę z jego krwi. Kłusownik stracił wiele ze swej cennej krwi, która nie mogła zostać zregenerowana po kontakcie ze srebrem. Dodatkowo ranna stopa dała o sobie znać i miękkie podłoże pozwoliło skutecznie obalić wampira. Dhampir dobiegł do leżącego i szybkim wbiciem miecza w jego głowę zakończył żywot nieśmiertelnego. Dla pewności jeszcze podciął mu gardło sztyletem. W ten sposób kolejne dwa padły.
11x wamiprów kłusowników
Hagmar:
Aragorn stał i paczył. Ziewnął i dobył srebrnej kosy którą nosił na plecach pewnie chwytając rękojeść. Natarły nań 2 wampiry, gdyby nie gruba zbroja miałby mały problem. Jeden z wampirów skoczył na niego trafiając na ostrze którym to dracon wziął zamach na skoczka. Ostrze przeszło od lewego barku po prawy bok rozcinając dzikusa "na skos". Czarny wykorzystał impet ostrza i uderzył na następnego nieumarłego chcącego uderzyć go z boku. Ten również został rozpołowiony.
8x wampir kłusownik
DarkModders:
Jaszczur stanął na środku wymachując toporem. No chodźcie! - powiedział nawołując wampiry. Kolejny wyłonił sie stając na wprost jaszczura zmierzając do niego z mieczem w ręce. Najemnik nie czekał, zakrył sie tarczą i pobiegł w strone wamipra atakując go. Jednak ten zdąrzył zrobić unik odskakując na bok. Jaszczur zatrzymał sie zaraz obok wampira odwracającc sie w jego strone. Wampir w tym momencie wymierzył kolejne ciosy blokowane tarczą jaszczura. Wtedy jaszczur wykonał mocne uderzenie wytrącając z ręki wampira miecz po czym mocnym kopniakiem powalił go na ziemie. Po tym wbił topór w jego klatke piersiową zabijając go.
7x wampirów kłusowników
Dragosani:
Na Draga nacierały kolejne wampiry. Ten zaś nie zamierzał dawać im szansy na zdziałanie czegoś więcej, niż zrobiły martwe już wampiry leżące na plaży. Odskoczył w tył, aby nieco się oddalić od zbliżającej się trójki i wyciągnął przed siebie demoniczną rękę. Ponownie przywołał jej moce i wyzwolił je w formie piorunów. Jednak teraz nie owijał ich wokół kończyny. Po prostu wyrzucił przed siebie wiązkę piorunów. Trafiła ona w jednego z nadbiegających wampirów. Jego skórzany pancerz nie mógł sprostać mocy magii demonicznej, podobnie jak skóra i ciało wampira. Krwiopijca zaczął płonąć. Po krótkiej chwili pełnej krzyków padł na ziemię. Lub raczej upadły jego wpół węglone zwłoki. Pozostałą dwójka wampirów zawahała się. Taki pokaz mocy był im obcy. Jednak Drago nie wykazywał chęci do dalszego ciskania piorunami, więc nabrali pewności siebie i zaatakowali. Obaj dzierżyli miecze. Jeden był niższy, drugi trochę wyższy. Drago uchylił się przed pchnięcie miecza Wyższego. Niższy próbował zajść go z boku, więc Drago odskoczył nieco, aby mieć obu przeciwników przed sobą. Przez krótki monet tak krążyli, co najwyżej wymieniając szybkie i proste ciosy. Dragosani przed wszystkimi robił uniki, albo parował je bułatem. Był dla młodych wampirów zdecydowanie zbyt szybki. Nagle zauważył krótka wymianę spojrzeń pomiędzy dwójka jego przeciwników. Takie zerknięcie na siebie kątem oka, trwające mgnienie tegoż oka. I zaatakowali. Równocześnie. Szybko i agresywnie. Drago uskoczył w prawo i odbił cios miecza Wyższego demoniczną ręką. Jako, ze był teraz z jego boku i Wyższy oddzielał go od Niższego, zaatakował. Ciał w bok, zadając Wyższemu poważna ranę. Po tym pchnął rannego wampira na jego towarzysza. To dość znacznie zachwiało ich postawą, więc Antares nacierał dalej. Kolejny cios bułatu padł na kark Wyższego, oddzielając głowę od reszty ciała. Niższy jednak nie spanikował, był wprawnym wojownikiem. Zaatakował. Pchnął podstępnie mieczem, przed czym Drago się uchylił. Po tym Niższy wykonał szerokie cięcie, chcąc chyba uniemożliwić Dragowi zbliżenie się do niego. Miał w sumie przewagę zasięgu ze swoim mieczem, więc było to całkiem sprytne. Jednak nigdy nie walczył z Bestią. Gdy wykonywał kolejne cięcie, Drago odbił jego cios zmutowaną ręką i skoczył ku przeciwnikowi. Nie dając mu szansy na obronę zaatakował. Uderzenie bułatu spadło najpierw na ramię wampira, które dzierżyło miecz. Oczywiście nie stanowiło ono przeszkody dla doskonałego ostrza z czarnej rudy. Opadło więc na ziemię, przy akompaniamencie wrzasków wampira i fontannie krwi. Antares ciał ponownie. W szyję swojego przeciwnika. Głowa została bez problemów odcięta i spadła na kamienisty brzeg.
4x wampirów kłusowników
DarkModders:
Jaszczur przystąpił do kolejnego ataku. Wampir sparował cios mieczem odpychając topóar Szeklana wyprowadzając pchnięcie natrafiając na tarcze jaszczura. Wymęczony walką oraz chłód nie działały na jaszczura dobrze. Wampir zdobył przewage wymierzając coraz to bardziej perfekcyjne ciosy. Jaszczur nie był dłużny. Podciął nogi wampira ogonem powalając go na ziemie. Kiedy wampir wstawał jaszczur wbił topóar w głowe wampira wykańczając go
3x wampirów kłusowników.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej