Tereny Valfden > Dział Wypraw
I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież
Nawaar:
Dhampir z braku zajęcia zszedł do wspólnej kajuty wszystkich żeglarzy, żeby odziać się w srebrną zbroję. Otworzył tą samą skrzypiącą szafę i wyjmował, po kolei każdy element zakładając go. Cała ta czynność trwała znacznie dłużej, bo nie miałby kto mu pomóc. W końcu, po tej męczarni wyszedł na pokład statku, ale jeszcze nie założył hełmu na głowę. Dał na razie swoim włosom luz. Blond włosy powiewały w rytm wiatru równomiernie się rozchodząc. Tymczasowo hełm trzymał w prawej ręce. Teraz rozglądał się, po pokładzie.
TheMo:
Themo krzątał się po pokładzie bez celu, czasami popijając rum. Jedynie płonący statek był większą atrakcją, lecz nie na długo. Przez takie rzeczy czas podróży dłużył mu się niemiłosiernie.
Nawaar:
Dhampir zauważył Thema. - Themo pijaku. Gdzieś się podziewał?. Zapytał z małym uśmieszkiem.
TheMo:
Podczas niebywale trudnego nicnierobienia zagadnął do Silvaster. Widać jemu też doskwierała nuda.
-Cały czas byłem na statku, bądź pod pokładem. Moglibyśmy już dopłynąć. Mój miecz się niecierpliwi. Widzę, że twoja zbroja też czeka na chrzest bojowy.
Nawaar:
- Owszem. Dość czasu się kurzyła u mnie w chacie. Muszę również przyznać, że nie mogę doczekać się masakry, która nas czeka. Dhampir nie był pacyfistą i wiadome było większości w jakim celu się tutaj zjawił.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej