Tereny Valfden > Dział Wypraw

Misja: Zrobić porządek...

<< < (5/24) > >>

Hagmar:
- Właśnie pało! Moje taru wieziesz między innymi.

Patty:
- Witaj Gordianie. ÂŻeby mieć takie skrzydła, Aragornie, musisz zostać zabity i porwany do miejsca, gdzie mieszka reszta podobnych mi teraz istot. To dość skomplikowane, ale działa - odpowiedziałam, siedząc już na wyciągniętym ze stajni Konisiu.

Nawaar:
Dhampir oburzył się na zarzuty. - Walcie się. Ja tu się staram jak mogę, a my jeszcze mnie oskarżacie!. Nie moja wina, że nikt nie dba o stan nawierzchni dróg. Dodatkowo ta szkapa swoje lata ma i wóz nie jest pierwszej jakości. Staram się omijać wyboje, ale ten wóz ma za duże luzy. Tłumaczył się od tak, a potem się uśmiechnął, bo miał gdzieś zdanie innych, a zwłaszcza zdanie żaby, która śmiała się po swojemu czyli dziwnie. I wtedy właśnie zaliczyli drugi kamyczek i wóz znów podskoczył.

Hagmar:
- Mnie tam nie wpuściliby. - smutnął nieco.

Kermos z Baźin:
Wyboje, stary koń i słaby kierowca znacznie utrudniały tę podróż. Co rusz wóz podskakiwał, co groziło odbiciem zadu. Taru też zaczęło odczuwać nieprzyjemne skutki tej podróży. Gdyby nie ten dystans poszedłby pieszo. Jego przemyślenia przerwał Thoran, który jako jedyny przełamał barierę. Spodobało mu się, kiedy powiedział do niego "panie".
-Dokładnie. Niech woźnica trzyma te lejce trochę mocniej, bo zaraz będzie dachowanie tym powozem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej