Tereny Valfden > Dział Wypraw

Idziemy po swoje!

<< < (16/37) > >>

TheMo:
Themo nie widział potrzeby wtrącania się przez długi czas. Podróżował z kompanami. Ucieszył się, gdy zobaczył "ÂŁowcę burz" a kapitan nakazał zmiany okrętu. Na znajomym statku i z zaprzyjaźnionym kapitanem pływa się o wiele lepiej. Przywitał się salutując, zgodnie z obyczajami morskimi. Potem zajmował się standardową pracą marynarza. Dopóki ktoś z bocianiego gniazda nie zaalarmował załogi. Podbiegł do kapitanów, bo już się pogubił kto teraz rządzi.
-Mam ładować armaty?

Gordian Morii:
- - Baba a ile jest tych statków?! - odkrzyknął pierwszy oficer.

- No widzicie i już się coś dzieje. Niestety nie mamy nawet po co udawać piratów. Wszyscy znają mój okręt, bo już niejeden psi syn poszedł z jego pomocą na dno. Będziecie musieli działać szybko. Ruszycie przez dżunglę, a ja zaatakuję gdy tylko osiągnę cel.

Melkior Tacticus:
//Jesteśmy w 3/4 drogi, jest ranek.

- Jeden sir! Bryg, idzie prosto na nas!

Nawaar:
Dhampir słysząc dobrze o statku chwycił z automatu kuszę i zaczął ją szybko ładować żelaznym bełtem. Wolał być ubezpieczony w razie abordażu na wrogą jednostkę. Jednak plan udawania piratów nie ma szans na powodzenie. Dlatego szybko musieli opuścić okręt i udać się w tereny dżungli. - Co robimy?. Powiedział ładując kuszę.

TheMo:
Spojrzał się na horyzont. Jedyne co widział to malutki punkcik, który na razie nie przypominał statku.
-Jaką ma banderę? A chrzanić to! Idę ładować działa i czekam na rozkaz strzelania!
Szybko zbiegł na pokład działowy i dorwał się do jednej z armat. Otworzył beczkę z prochem i wsypał odpowiednią ilość do lufy. Upchnął go i włożył kulę po czym przystawił armatę do otworu wylotowego i sprawdził zabezpieczenie, by odrzut nie przestawił sprzętu na drugą stronę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej