Tereny Valfden > Dział Wypraw
Idziemy po swoje!
Gordian Morii:
-ÂŁupy są wasze, ja i tak płynę w tamtą stronę. Patrol mam. - odpowiedział szybko i kiwnięciem głowy nakazał rzucenie z burty kilku drabinek linowych tak aby Bękarty Melkiora mogły bezproblemowo wejść na pokład.
Po chwili gdy cała kompania była już na pokładzie ponownie dźwignięto żagle i łowca odbił od małej handlowej łajby powoli kierując się w stronę wyspy.
Melkior Tacticus:
- Dzięki raz jeszcze. Wyprawa ojca się udała? - spytał o ekspedycję z której się zawinął.
Nawaar:
Dhampir w mig znalazł się na fregacie. Jednak na słowa, " łupy są wasze" nie zareagował ani nawet nie mrugnął i, nie był do końca pewny intencji nowego kapitana. Teraz jednak szukał zajęcia aby przestać myśleć o złocie. - Bocianie gniazdo jest wolne?. Puścił pytanie w eter.
Gordian Morii:
- Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia. - odparł wzruszając ramionami. - Cztery stopnie w prawo! - krzyknął do sternika i szybko wrócił do rozmowy.
- Niby coś się tam dowiedzieliśmy, ale ten kruk niby spaprał robotę zabijając jednego maga za dużo. Nie wiem. W sumie niezbyt się tym interesowałem. Jak zwykle w pewnym momencie pojawił się Lithan i coś tam pogwarzyli po elfiemu. Potem szczerze mówiąc z dupy wróciliśmy do domu, a ja od razu dostałem patrol, a więc jestem.
- Jeśli masz ochotę to idź. - odparł tylko dhampirowi.
Melkior Tacticus:
- Czyli kolejna gonitwa za niczym, pójdę sprawdzić działa i proch jeśli pozwolisz. - odpowiedział i ruszył spokojnie ku pokładowi artyleryjskiemu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej