Tereny Valfden > Dział Wypraw

Idziemy po swoje!

<< < (32/37) > >>

Melkior Tacticus:
"No i znów bijatyka, no znów bijatyka, no bijatyka cały dzień, i porąbany dzień, i porąbany łeb, razem bracia aż po zmierzch. Znów bijatyka, no znów bijatyka, no bijatyka cały dzień, i porąbany dzień, i porąbany łeb, razem bracia aż po zmierzch!" Nucił sobie refren szanty idealnie obrazującej zaistniałą sytuację i całą tą rąbaninę, elf kolejjny już raz wypalił z kuszy posyłając na deski jakiegoś człowieka.

3x pirat

DarkModders:
Jaszczurowi zagrodził droge jeden z zdezorientowanych piratów. Rozpędził sie po czym zgrabnym ruchem topora uderzył w pirata przecinając mu lewe przedramie, które mocno krwawiło. Pirat ostatkami sił pchnął kilka razy mieczem w strone jaszczura jednak ten szybkimi ruchami parował ciosy pirata wyprowadzając kolejne uderzenia toporem. Jaszczur wykorzystując nieuwage pirata uderzył z całej siły toporem w miecz pirata wyrzucając mu go z ręki. Precyzyjnie wymierzył cios w głowe pirata uśmiercając go.

2x Piratów

Nawaar:
Dhampirek po zabiciu faceta, któremu obciął jaja ruszył dalej. Tym razem szedł sobie spokojnie, bo przeciwników było zaledwie trzech i czuł się teraz jak szef. Statek był wielki a przeciwników kilu Silva myślał, że już może spocząć na laurach. Jednak nic bardziej mylnego dwójka ostatnich przeciwników chowała się w tej części pokładu, po którym akurat przechodził Silva. Spoglądnął na nich i powiedział. - Dziwny zbieg okoliczności, prawda?. Wyraz ich twarzy mówił jedno strach, strach przed śmiercią. Jednak zebrali w sobie resztki odwagi i zaatakowali jednocześnie. Dhampir dzielnie się bronił i raz blokował mieczem, a raz sztyletem. Taka wymiana ciosów trwała kilka chwil. Dopóki nie zatrzymali się i nie doszło do impasu, bo przeciwnicy się zatrzymali i tak samo Silva stanął. Teraz była to próba sił, kto wytrzyma i przepchnie przeciwnika. Jednak dhampir jako silna istota miał plan. Trzymając wciąż sztylet, którym blokował miecz odpuścił i zrobił obrót w lewą stronę tym samym przestając blokować. Jeden z chłopów poleciał dynamicznie do przodu, a drugiego z nich zahaczył mieczem o szyję tego, który zdążył utrzymać się na nogach. Dhampir przebił mu szyję zostawiając w niej miecz, a szybko doskakując do drugiego i sztyletem trafiając w okolice kręgosłupa. Silva czynność tę kilka razy powtórzył, by mieć pewność że padł. Teraz poszedł, po swój miecz i jeszcze dychającego przeciwnika. Człowiek już wykrwawiając się na śmierć usiadł sobie i jedynie czekał na nadchodzącą śmierć. Nie miał już sił się bronić, więc Silva wyszarpnął miecz i zostawił już martwego biedaka, i w końcu krzyknął. - Wszyscy martwi!.


0x Piratów

TheMo:
Masakra, masakra i po masakrze. Teraz tylko zrobić porządek ze statkiem. Na początek zrobił porządek z trupami. Bardziej rzeczami, które do nich należały. Pieczołowicie przejrzał kieszenie każdego (prawie) trupa. Potem zabrał ich bronie. Poskładał wszystkie na kupce i odliczył.
-Trzeba jeszcze przenieść łupy ze statku Gordyjskiego na nasz. Nie wiem jak wy, ale ja bym mu coś odpalił za podwózkę.

Spis przedmiotów:

14x
Nazwa broni: miecz pirata
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,28kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,9 metra.

28x
Nazwa broni: sztylet pirata
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra.

//Jednego przecież wywaliłem za burtę :P

DarkModders:
Jaszczur otarł topór o zwłoki pirata po czym schował go
- Niezła jadka była - powiedział zakładając tarcze - Co robimy dalej Melkior?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej