Tereny Valfden > Dział Wypraw
Idziemy po swoje!
Adaś:
Spacerując sobie po gildii, zobaczyłem pewne nietypowe zgromadzenie. Z miejsca postanowiłem się podłączyć do grupki i nie witając się zagadnąłem wszystkich:
-Co to za nielegalne zgromadzenia? Może jeszcze wódkie bez mojej skromnej persony pijecie?
Nawaar:
- Themo nie podniecaj się tak, bo Ci zbroja pęknie. Zaśmiał się donośnie i przywitał się z Adamusem. - Ty pijaku gdzie się podziewał?. Sam byś flaszkę przyniósł, a nie. Wiadomo było, że żartował.
TheMo:
-Jest i Adaś! W skrócie, idziemy napierdalać. I przyda nam się ktoś, kto nas połata.
Posunął się robiąc miejsce kamratowi i wyręczył go uzupełniając pusty kufel piwem z dzbanka.
-Dopijemy piwko i ruszamy. Jak tylko Melkior powie coś więcej, na ślepo nie chcę iść. Silva, zbroja jest ze stali Valfdeńskiej podwójnie hartowanej. Dodatkowo ocynkowałem ją, by nie korodowała. ÂŻelazny miecz może ją lekko zarysować, więc moje niezbyt wielkie ego nie ma szans jej rozerwać. Jedynie problemy mogą być w okolicach krocza, kiedy zobaczę jakąś nadobną niewiastę.
Melkior Tacticus:
- Yarpen nie ma i nie będzie jeszcze długo. Dobra, idziemy. I poszli w drogę do portu.
Adaś:
-Ten tego...-Chwyciłem się za podbródek, próbując sobie przypomnieć gdzie ostatnimi czasy byłem. Mhm..burdel? później rynsztok? znów burdel? i znów rynsztok?
-Wykonywałem bardzo specjalne zadanie!-Powiedziałem znajdując odpowiedź na pytanie Silvy, po czym powiedziałem do Themo:
-Pamiętaj flaszka od rany! Nawet drzazgi nie wyjmę jak mi butelki nie dasz!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej