Tereny Valfden > Dział Wypraw

Echa Przeszłości II - "Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza"

<< < (10/55) > >>

Progan:
Melkior, Progan już go poznał, uderzył mieczem w brzuch. Ork zamachnął się i ciął wampir w głowę. Krew siknęła spadając dookoła, brocząc kropelkami twarz i odzienie leżącego na wozie człowieka. Chwilę później nastała światłość. Coś nagle rozpromieniło noc, jasność wiekuista spłynęła na chwilę na okolicę, przemieniając mroczny świat w czarno-biały obraz. Progan leżał oniemiały przez ułamek sekundy. Zdawało mu się...
- Buzie widzę...

Hagmar:
Aragorn zwalił z siebie truchło renegata i podniósł się z ziemi, w jego stronę pędził wampir kamikadze. Dracon uniósł przyłbicę i zebrawszy w sobie całą swą moc krzyknął. A krzyczał straszliwie, niczym ryk smoka.
- Izani qiash xugro agrosh yship hugryshiltu! Gdyby świeciło słońce można by dostrzec fioletowe smugi mknące w wampira, ale teraz... teraz pędzący wampir został zmieniony w zgniłą breję czegoś...

2x wampir banita 2 oślepieni na następne 2 posty z walką

Kenshin:
Ork pod wpływem światła, aż usiadł a ręką zasłonił oczy. Nie wiedział, kto ani co wywołało tą falę światła. Jednak jedno było pewne, że musiał to zrobić mag ale jeszcze nie wiedział, który z towarzyszy to uczynił. Jednie, co jeszcze usłyszał to słowa Progana, że coś widzi. Kenshin postanowił powtórzyć pytanie. - Co widziałeś?.

2x wampir banita 2 oślepieni na następne 2 posty z walką

Samir:
Jeszcze przed walką Samir napiął swoją kuszę, a gdy tylko pojawiła się dogodna okazja posłał bełt prosto w łeb oślepionego wampira. Nie sądził, by jego słuch był na tyle czuły, by określić bez pomocy wzroku tor lotu bełtu. ÂŻelazny grot z obrzydliwym chrupnięciem wbił się w głowę krwiopijcy, siła uderzenia posłała wampira na ziemię. Mauren odrzucił kuszę i skoczył na jednego z wampirów, traf chciał, nieoślepionego, w skoku dobywając katany. Zaatakował szybko, tnąc znad ramienia, przeciwnik zbił broń, wyprowadził cios szponem, Samir zablokował go karwaszem. Przeszedł bokiem, tnąc sekwencją skomplikowanych ciosów, starając się zyskać choć trochę przewagi nad sprawniejszym przeciwnikiem. Udało mu się odtrącić broń wampira, płynnym ruchem uwolnił ostrze z lewego karwasza i pchnął w mostek krwiopijcę, wyszarpnął je i kopnął wroga w brzuch, odpychając go i potężnym cięciem odrąbał jego prawe ramię. Odcięta kończyna upadła na ziemię, wlokąc za sobą warkocz krwi. Samir ciął jeszcze dwa razy, znacząc pierś przeciwnika głębokimi pręgami i wyostrzoną klingą odrąbał drugie ramię.

1x wampir banita 1 oślepieni na następne 2 posty z walką - chyba już im przeszło

Kenshin:
Ork w końcu przejrzał na oczy. Wstał i zobaczył sylwetkę stojącego maurena, a obok niego bez ramion leżał jeszcze żywy wampir. Kenshinowi żal się zrobiło krwiopijcy, bo biedaczysko za dużo się męczył i to właśnie on powinien dać mu wieczny spoczynek. Ork dobył 9 żelaznej strzały z kołczanu i wziął łuk leżący na wozie. Szybko naciągnął cięciwę i wymierzył w leżącego nieopodal wampira. Kenshin wziął głęboki oddech, a po chwili wystrzelił trafiając biedaczysko w głowę. Teraz nie miał żadnych szans na zablokowanie ciosu i musiał przyjąć kojącą śmierć. Pocisk wbił się w czaszkę uszkadzając mózg. Wampir wreszcie zaznał spoczynku od ciągłego bólu.

Pozostaje : 8 żelaznych strzał

1x wampir banita.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej