Tereny Valfden > Dział Wypraw
To my jesteśmy światem
Funeris Venatio:
Evening zachowała się nawet bardzo roztropnie. Z wody wylazły następne dwa utopce, który biegły w jej kierunku. Jeden zaatakował w okolice prawego ramienia, drugi lewego.
1x Utopiec. Jest noc, więc działa na Ciebie kara Osłona Nocy.
Evening Antarii:
Utopce z pewnością nie mogły przebić się przez zbroję paladyn, ale teraz było ich dwóch a nie jeden; nie należało lekceważyć przeciwników, którzy mieli przewagę w swoim środowisku. Eve nie marnowała czasu, tylko wprawiła w ruch kulę kiścienia, a ta najpierw napotkała na swojej drodze pierwszego z potworów, tego po lewej stronie. Siła uderzenia odrzuciła go w tył, a broń powędrowała w tym czasie do tego z prawej. Kolce z dużą mocą wbiły się w ciało nieumarłego. Eve wykonała jeszcze szeroki zamach, którego siła trafiła prosto w głowę przeciwnika, roztrzaskując ją poważnie. Stwór upadł, ale wtedy ten pierwszy odzyskał wreszcie równowagę, zaatakował dziewczynę w to samo miejsce co wcześniej. Evening uniknęła jednak ugryzienia wykonując szybki unik w bok i przeszła do kontrataku. Poprowadziła kiścień szerokim łukiem, a broń znowu trafiła utopca w głowę. Ten upadł, próbował jeszcze wstawać lecz Eve wymierzyła mu ostateczny cios w skroń.
Funeris Venatio:
Przez moment zrobiło się spokojnie...
Evening Antarii:
Z wody na razie nie wychodziły kolejne utopce. Wokoło zrobiło się jakby ciszej. Nie można było jednak być do końca pewnym co jeszcze kryje się w tej okolicy. Eve pospiesznym krokiem wróciła na miejsce obozowiska, zebrała derkę z ziemii i sprawdziła co u Caledusa. Koń był rozdrażniony, ale pojawienie się dziewczyny uspokoiło go. Na razie nic mu nie zagrażało.
Funeris Venatio:
Ognisko jeszcze się tliło i powinno ponownie rozpalić się, gdyby tylko dorzucić do niego nieco drwa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej