Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu
Dragosani:
Drago w myślach wygłosił pretensje do konstruktorów tego miejsca. ÂŻe też nie przewidzieli, że w przyszłości upadek meteorytu zwabi do tych tuneli ciekawskiego wampira! Jednak niewypowiedziane pretensje nie mogły wiele pomóc w tej sytuacji. Dlatego trzeba było wybrać po prostu na chybił trafił. Bo tak przecież postępują odkrywcy, co nie? Wampir przyjrzał się kolejno każdemu z korytarzy u w końcu ruszył tym na wprost. Wszak zawsze mógł się wrócić. Miał przy sobie trochę krwi, więc z głodu nie wyschnie.
Funeris Venatio:
Drago ostatecznie dotarł do osuwiska. Płyty posadzki i ścian zaczynały robić się pęknięte, a za zakrętem dostrzegł, że droga jest zablokowana. Wyglądało to tak, jakby ktoś specjalnie zburzył sporą część sufitu, który miał zawalić się i zablokować przejście.
Dragosani:
Przed gruzami Drago oczywiście się zatrzymał. Przyjrzał mu się chwilę. Oględziny wykazały, że bardzo możliwą była opcja, że ktoś specjalnie zawalił strop. Ktoś nie chciał, aby ten korytarz był otwarty. Więc albo ktoś chciał coś uwięzić, albo sam się przed czymś uchronić. Pytanie tylko z której strony miało nadejść zagrożenie? I kto to w ogóle zrobił? I czego się obawiał. Pytania mnożyły się jak niziołki, gdy mają nieograniczony dostęp do jedzenia. Wampir mógł w zasadzie spróbować odsypać gruzy. Przerzucanie ich trochę by zajęło. I może nawet nie wywołało by to zawalenia się kolejnej "porcji" która zmiażdżyłaby wampira. Po namyśle uznał jednak, że nie jest to opcja, którą ma ochotę wybrać jako pierwszą. Dlatego też cofnął się do rozwidlenia. Tym razem uznał, że sprawdzi korytarz po prawej. Wybrał go bez powodu. Cały czas rozglądał się w poszukiwaniu ewentualnych innych symboli na ścianach. I też starał się rozpoznać styl architektoniczny, w którym zbudowano te tunele. Bywał już w starożytnych podziemiach, więc coś tam o nich wiedział.
Funeris Venatio:
//W prawo od twojej obecnej pozycji, czy tej, kiedy tutaj dopiero co przyszedłeś? Wybacz, wolę się nie pomylić...
Dragosani:
// W prawo patrząc z tunelu prowadzącego do jeziora. Czyli tak od "początkowej" strony.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej