Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu
Dragosani:
Drago się odnietoperzył i stojąc na środku sali, rozejrzał się. Drzwi było siedem. Nie za dużo, nie za mało. Tak akurat do plądrowania dla grupy śmiałków. Z tym, że on był sam. Jednak to nie mogło pomniejszyć zapału poszukiwawczego, trzeba było działać! Tak więc wampir zaczął dobierać się do drzwi. Koleino, zaczynając do tych od lewej od wejścia. Sprawdzał, czy da się je otworzyć poprzez użycie klamki, próbował coś tam gmerać w zamkach. W ostateczności gotów był do używania rozwiązań siłowych. Tam mogły być skarby, które powinny należeć do niego, więc każda metoda była usprawiedliwiona.
Funeris Venatio:
Tylko dwoje drzwi było zamkniętych. Te naprzeciwko wejścia i te pierwsze z prawej. Przy obydwu... Aura Inteligencji szalała jak dźgana nożem. Drago wiedział, że coś go zaatakuje, jak tylko owe drzwi uchyli. Nie wiedział oczywiście co go może zaatakować, w jakieś liczebności i tak dalej. Ale wiedział jedno - mocne uderzenie demoniczną ręką zniszczyłoby zamki.
Pozostałe 5 pokoi okazało się pustymi. Jeżeli oczywiście tak można nazwać doszczętnie zniszczone magazyny. Wszystko wskazywało na to, że właśnie takie przeznaczenie miały owe salki - mnóstwo tykw, parę kufrów, jakieś regały i półki wyrzeźbione w skale. Wszystko poniszczone, zdegradowane przez czas.
Dragosani:
Kufry, kufry, kufry... i tak oto dzielny bohater rzucił się do prób dostania się do wspomnianych kufrów. Kto wie, co one mogły kryć? Zapewne prowadzący narrator. Jednak wampir nie wiedział i chciał się dowiedzieć. W kufrach z reguły chowa się przedmioty, więc może coś tak jeszcze zostało?
Funeris Venatio:
Całkowicie pusto.
Dragosani:
Drago wiać wyszedł z magazynu, który przeszukał jako ostatni. Teraz trzeba było posprawdzać te zamknięte pomieszczenia. Coś w nich było, coś zdecydowanie wrogiego. Ciężko było jednak sprawdzić co i ile cosiów. Jednak wampir coś tak czuł, że jeśli pozbędzie się zagrożenia, to może znaleźć tam coś ciekawego. Tak więc podszedł do drzwi na prawo od.wejścia. Wyciągnął bułat, aby być gotowym do akcji, po czym uderzył w zamek, wzmacniając cios magią demoniczną, jak to robił już wielokrotnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej