Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu
Dragosani:
I w ten oto sposób znalazł genialny sposób na leczenie odmrożonych palców. Oczywiście, jak to bywa w takich przypadkach, natychmiast wpadł na pomysł. Jedyny racjonalny pomysł wykorzystania takiego odkrycia. Będzie w Hemis ratował w ten sposób palce bezdomnych przed odmrożeniami i zdobędzie dzięki temu armię lojalnych kloszardów! To badanie ruin zaczyna być coraz to bardziej opłacalne. Nie ściągał jeszcze jednak pierścienia. Może jego obecność na palcu aktywuje pewne ukryte elementy, jakieś symbole, czy inne zamki w ruinach, albo ujawni to co jest ukryte. Wiedziony impulsem przyłożył dłoń z pierścieniem do piedestału z trzema symbolami. Nie miał bladego pojęcia co do zastosowania pierścienia (a jakieś musiał mieć), więc chciał popróbować co tam mu przyjdzie do głowy. W sumie mógłby też poszukać drugiego klucza, który gdzieś w ruinach może być ukryty.
Funeris Venatio:
Nic się nie stało po przyłożeniu dłoni do piedestału.
Dragosani:
Drago więc wzruszył ramionami i przestał dotykać piedestału. Bo to trochę takie niezręczne było. Podrapał się po brodzie, kombinując co dalej. Uznał, ze nie ma sensu kombinować coś z piedestałem, jeśli nie ma się wszystkich kluczy, więc nawet nie rozbijał lodu. Rozmyślał nad tym, czy warto próbować zrobić coś z sarkofagami. Ale równie dobrze mogły być w tej chwili zapieczętowane, a ich otworzenie możliwe tylko po aktywacji piedestału. Co w sumie wydawało się logiczne. Tak więc wampir postanowił cofnąć się. Wrócić do sali z basenem wypełnionym kośćmi. Może pośród nich by było coś ciekawego? No i wypadałoby sprawdzić też co znajduje się za drugą kratą w tamtej sali. Tak więc ruszył korytarzem, wracając do wspomnianej sali. Oczywiście zamierzał zamienić się w nietoperza, aby przecisnąć się przez kraty, ale to po dojściu do celu.
Funeris Venatio:
Poza kratą było tak samo jak w przypadku tej z prawej, tylko że szło się w lewo. No i dziurka od klucza była inna.
Dragosani:
Drago więc wylądował i powrócił do formy wampira. Jeszcze nie wlatywał za druga kratę, gdyż tak postanowił. Podszedł do basenu z kośćmi. Przyjrzał się kolumnom. Bo przecież obecność pierścienia na palcu mogła coś zmienić, prawda? Ujawnić nieujawnione i takie tam. Wampir chciał także pogrzebać trochę w kościach w basenie. Kto wie, co kryje się pod nimi? Może jakiś ładny wzorek z płytek, albo skrzynia z kluczem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej