Tereny Valfden > Dział Wypraw

Mieszając się z błotem

<< < (4/8) > >>

Anette Du'Monteau:
-Zrobisz co uważasz za najodpowiedniejsze. Potrzeba na głównie informacji. Musimy się dowiedzieć czy jest się czym dzielić i czy w ogóle warto.

Egharod:
- Zrozumiane. - Z tymi słowami Roddy skinął głową na pożegnanie i wyszedł z komnaty. Dopiero po chwili odetchnął głębiej i zanurzył się w rozmyślaniach. Sprawa wydawała się prosta, ale biorąc pod uwagę, że ta banda nie patyczkowała się z ludźmi, to może okazać się, że nasz mały przyjaciel skończy w jakiejś błotnistej kałuży, zapomniany przez wszystkich.
Ale takie życie obrał, dlatego nie pozostało mu nic innego jak ruszyć na pobliskie mokradła i zbadać, cóż takiego się tam dzieje.

Anette Du'Monteau:
Nie wiedziałeś jak w sumie dotrzeć na mokradła ani czy trafisz w odpowiednie miejsce. Jednak twoje rozmyślania rozproszył szyld karczmy o wdzięcznej nazwie "Cienista Dama". Przybytek wyglądał na całkiem porządny.

Egharod:
Roddy nie byłby sobą, gdyby nie odwiedził przybytku o tak zacnej nazwie. Zadanie mogło poczekać, w końcu godzinka w tę czy w tę nie zrobi wielkiej różnicy, czyż nie?
ÂŻwawym krokiem ruszył w stronę drzwi, po czym pewny siebie wszedł do środka, lustrując wnętrze w poszukiwaniu karczmarza i blatu, za którym mógłby go znaleźć.

Anette Du'Monteau:
Karczma wydawała się całkiem normalna. Tłoku nie było, lecz właściciel nie mógł też narzekać na brak klientów. Większość zapewne to stali bywalcy. Główna sala była dość pokaźna, a gospodarz posiadał jeszcze piętro na którym mieściły się pokoje do wynajęcia. Niemal wszyscy w tym momencie zgromadzili się przy ciepłym kominku. Natomiast za blatem stał starszy już mauren z opaską na lewym oku. Najwyraźniej to on był właścicielem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej