Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mieszając się z błotem
Egharod:
--- Kod: ---Nazwa wyprawy: Mieszając się z błotem
Prowadzący wyprawę: Anette Du'Monteau
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: przynależność do Krwawych Kruków
Uczestnicy wyprawy: Egharod
--- Koniec kodu ---
Roddy zabrał co najpotrzebniejsze, by pożegnać wreszcie twierdzę Kruków i ruszyć w stronę Fortu Teller. Opatulił się nieco szczelniej płaszczem, bo dało się odczuć pierwsze mocniejsze powiewy wiatru. Lato miało się ku końcowi i tylko patrzeć jak spadną pierwsze śniegi.
Niziołek sprawdził raz jeszcze, czy broń wysuwa się bez problemu. Wyrobił sobie ten przydatny nawyk już jakiś czas temu, a kto wie, czy w trakcie podróży nie spotka go nic niespodziewanego.
Anette Du'Monteau:
Droga do Fortu nie była zbyt skomplikowana. Trzeba było udać się z siedziby ku portowi, skąd można było wsiąść na prom płynący przez jezioro wprost do niego. Gdy zawitałeś do ów portu, statek właśnie przygotowywał się do wyruszenia. Tłumów tam nie było, lecz i tak kordon ludzi utrudniał swobodne przejście na pokład.
Egharod:
Roddy dzięki swym małym rozmiarom, rozpoczął sukcesywne przeciskanie się wśród ludzi. Przyciągnął łuk do siebie, co by nie przeszkadzał mu w tym zadaniu. Przyśpieszył kroku, namierzając jednocześnie trap i ewentualnego poborce opłat, o ile ten jeszcze się tam kręcił.
Anette Du'Monteau:
Ludzi ominąłeś lecz poborcy już nie. Ten jednak zauważył że nosisz charakterystyczne szaty, to też nie ściągnął z ciebie opłaty. Pokazał ci jedynie miejsce gdzie możesz odpocząć i wrócił do pobierania pieniędzy od reszty uczestników rejsu. Po zakończeniu koniecznych czynności, prom ruszył ku drugiemu brzegowi. ÂŻegluga po tym jeziorze ciężka nie była to też i sama podróż okazała się przyjemna.
Egharod:
Roddy był niezwykle zadowolony z takiego obrotu spraw. Widać przynależność do organizacji to nie tylko obowiązki ale i przywileje. Wiele musiał się jeszcze nauczyć o tym świecie. Oby większość z tych rzeczy były równie przyjemne jak ta.
Wedle rady, udał się na wyznaczone miejsce i usiadł wygodnie, starając się nie wadzić nikomu. Rozglądał się natomiast po pokładzie, nie przypatrując zbyt długo nikomu zbyt długo. Nadstawiał natomiast uszu, wyłapując rozmowy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej