Tereny Valfden > Dział Wypraw
Schodami do nieba #1
Zariel:
- Moja droga Patricio, archanioł pozostaje istotą astralną w fizycznym ciele, które przeszło pewną metamorfozę. ÂŻniwiarz jest bytem astralnym, który nauczył się egzystować w świecie śmiertelników. Funerisie nie będziemy obarczać was obowiązkami wybiegającymi poza jurysdykcje bractwa świtu. Pragniemy byście skupili się na obronie Valfden. Być może w hierarchii organizacji zasiadacie wysoko, pełniąc odpowiedzialne funkcje. Tutaj jednak należycie do kasty niższych aniołów. Nie będziemy zadręczać was zadaniami, które zlecane są potężnym archaniołom lub jeszcze silniejszym istotom. Ważne byście pamiętali, że zostaniecie wezwani w obliczu próby. Dlatego, że nawet nasze szeregi nie są niezliczone, zaś wróg przybiera na liczbie i sile z każdym dniem.
Funeris Venatio:
- ÂŚwietnie zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy dopiero u progu swej posługi i tego, co ona przyniesie.
Patty:
- W porządku. Jak zrozumiałam, w przypadku śmierci mojego ciała, mój duch powróci tutaj. Ale będziemy mieć możliwość dostania się tutaj bez niszczenia tej powłoki?
Funeris Venatio:
- Twoja broń, droga Zariel. Została on wykonana z jakiegoś nieznanego śmiertelnikom surowca? Widziałem dobrze, co potrafiła włócznia Kinrai, która przeszywała ciała demonów jak ciepły nóż masło.
Zariel:
- Zapewne widzieliście spektakularne przedstawienie, którym uraczył was Nelachel. Jeśli będziecie chcieli teleportować się do Niebiańskiej Przystani niezbędne będzie nakreślenie okręgu z odpowiednimi runami. ÂŁaska Zartata zrobi za was resztę. Poznacie te tajniki podczas szkolenia. Niebiańska broń wykuwana jest ze stopu rudy wydobywanego spod góry, na której się aktualnie znajdujemy. Nasz kowal - Hernos, potrafi wytworzyć prawdziwe arcydzieła. Broń przekuwana w jego kuźni wypełniona jest energią samego Pana ÂŚwiatłości. Odwiedzimy go, jeśli starczy nam czasu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej