Tereny Valfden > Dział Wypraw
Schodami do nieba #1
Funeris Venatio:
- Puk, puk, puk do nieba bram... - zanucił sobie Funeris Venatio. Przepiękny krajobraz rozpościerający się przed nimi przywodził na myśl idyllę. Zielone łąki, spokojne postaci przemykające leniwie , gigantyczne budowle stawiane z myślą o pięknie... Prawdziwa Niebiańska Przystań, która niewiele różniła się od tego, co sam sobie kiedyś wyobrażał.
- Miejsce zaprawdę godne sług Pana ÂŚwiatła.
Nelachel:
- Należę do grona żniwiarzy, jest nas niewielu, ponieważ nasza służba jest ciężka i wymaga wielu wyrzeczeń. Wśród dzieci Zartata odnajdziecie również archanioły. Jestem jedynie przewoźnikiem. O szczegółach porozmawia z wami Zariel. Bywajcie aniołowie.
Zariel:
- Przejdźmy się po łąkach Niebiańskiej Przystani. Niechaj słowo Zartata wypełni wasze serca. Pytajcie, od dziś dnia jesteście mym rodzeństwem. Dziećmi Pana ÂŚwiatła.
Patty:
- Bywaj, Nelachelu - pożegnałam ÂŻniwiarza. Jego sposób bycia, jak i moc, jaką dysponował, wydawały mi się pociągające. Chciałam jednak usłyszeć więcej, zwróciłam zatem wzrok ku Zariel - Czym zatem różnią się archanioły od żniwiarzy?
Funeris Venatio:
Funeris pożegnał się Nelachelem, pozdrawiając go serdecznie.
- Jak wygląda posługa anielska? Wiem jak to wygląda ze strony śmiertelników, jakimi byliśmy jeszcze kilkanaście minut temu. Ale czym tak naprawdę zajmują się anioły w służbie Zartata? Wybacz, jeżeli jest to zbyt przyziemne i banalne pytanie, ale próbuję zrozumieć całość naszej misji i powołania.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej