Tereny Valfden > Dział Wypraw

Schodami do nieba #1

<< < (3/19) > >>

Patty:
- Witaj, Nelachelu - przywitałam się z aniołem uprzejmie - Nazywam się Patricia de Drake, w Bractwie ÂŚwity służę w randze świętego mściciela.

Nelachel:
Nelachel spojrzał na kobietę. Patty nie mogła dojrzeć jego oczu spod kościanej maski, którą miał na twarzy.

Funeris Venatio:
Funeris skłonił głowę na znak przywitania, czując respekt przed mrocznym aniołem, który się właśnie pojawił. Wejście miał iście spektakularne, wychodząc z kłębów dymu po upadku niby meteorytu, niby spadnięciu deszczu palącego żywym ogniem. Niewątpliwie anielska postać przywodziła na myśl kogoś pokroju berserka, czy może żniwiarza, którego jedynym zadaniem jest odebrać istocie to, co najcenniejsze - życie.
- Witaj serdecznie. Me imię brzmi Funeris Venatio, również jestem kimś kogo nazywamy świętym mścicielem, ale również w samym Bractwie ÂŚwitu pełnię funkcję Marszałka, opiekując się nim i szerząc wiarę wśród zbłąkanych dusz na Valfden.

Nelachel:
- Więc to wam należą się podziękowania za powstrzymanie Markunnra. Zaiste nasz Pan wybrał idealnie.
Nelachel wyciągnął przed siebie ręce.
- Chwyćcie mnie za dłonie. Będę waszym przewodnikiem na drodze ku Niebiańskiej Przystani. Pamiętajcie, by mnie nie puszczać. Nieważne co zobaczycie i co poczujecie! Nie możecie mnie puścić.

Funeris Venatio:
Funeris skinął ponownie głową na słowa Nelachela o Markunnrze. Chwycił mocno i zdecydowanie dwoma rękoma dłoń anioła. Był gotów na to, co dalej. A przynajmniej mu się tak wydawało...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej