Tereny Valfden > Dział Wypraw

W poszukiwaniu zaginionego słowa

<< < (11/46) > >>

Lucas Paladin:
Nie sposób było nie skorzystać z okazji, aby zostawić Tancerza w stajni, gdzie mógł się napoić, najeść, odpocząć, a sam mógł zrobić to samo w Karczmie. Pociągnął więc ogiera delikatnie za lejce i poprowadził do stajennego. Rozejrzał się wokół, upewnił się, że jest to odpowiednie miejsce dla jego towarzysza i rzekł do osoby opiekującej się stadem:
- Dbaj o mego konia, aż nie wyruszę z miasteczka. Zapłacę Ci za Twoje usługi, gdy będę po niego wracał. Zapracuj godnie na swą zapłatę, bądź pewien, że Cię sowicie wynagrodzę.

Funeris Venatio:
Stajenny tylko skinął na znak, że rozumie. To w końcu szanowany zajazd, nie jakaś przydrożna karczma w duszy.

Lucas Paladin:
Lucas był rad, że stajenny doskonale znał swoje powinności. Oddawał więc Tancerza w dobre ręce, a sam udał się do karczmy, żeby zasięgnąć informacji o polanie. Mieszkańcy na pewno znali okolicę, a skoro Lech powiedział, że te lasy są na zachód od Utamin, to zapewne znajdzie się ktoś, kto tam bywał. Otworzył więc wrota i wszedł do środka. Rozglądał się za szynkwas, liczył, że tam znajdzie oczy i uszy miasta - karczmarza. Podszedł więc do lady i oczekiwał na obsługę.

Funeris Venatio:
- Witajcie, szlachetny panie. Co mogę zaoferować? Nocleg, napitek, jadło?

Lucas Paladin:
Lucas uśmiechnął się na widok zacnego powitania.
- Witajcie, karczmarzu. Wszystko najlepiej. Dajcie bochenek świeżego chleba i najlepsze piwo jakie macie. Ile za pokój bierzecie?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej