Tereny Valfden > Dział Wypraw

W poszukiwaniu zaginionego słowa

<< < (2/46) > >>

Funeris Venatio:
Lucas minął gminę i wjechał na terytorium okręgu administracyjnego Utamin. Pogoda uspokoiła się i znowu wyszło słońce, chmury pognały w głąb lądu, a wiatr jakby ucichł. Lucas jechał otwartym szlakiem wśród łąk i łagodnych pagórków z rzadka porośniętych jakimiś drzewami. Z lewej mijał niewielki zbiornik wodny, średniej wielkości jeziorko, do którego prowadziła ścieżka - najpewniej zatrzymywano się tutaj na wodopój. Kawałeczek dalej paladyn dostrzegł rozgałęzienie szlaku. Jedna odnoga prowadziła bardziej w lewo, druga w prawo. Nie było neistety żadnego kamienia milowego, znaku, czy drogowskazu.

Lucas Paladin:
Jak zwykle, a na pewno nie pierwszy raz, Lucas stanął przed rozdrożami, które kazały mu wybierać. Jakby to w ogóle paladyna dziwiło. Spojrzał na Tancerza, który zmieszany nie bardzo wiedział, gdzie ma się skierować i czekał na polecenie swojego pana. Lucas poklepał konia delikatnie po pysku.
- Cóż, przyjacielu. Czas ruszać. - i skierował kopyta Nocnego Tancerza na ścieżkę po prawej stronie.

Funeris Venatio:
W oddali, za łagodnym wzgórzem, Lucas dostrzegł dym.

Lucas Paladin:
Dym przypominał pożar. Pożar przypominał Sowie Sady. A Sowie Sady.. Przypominały najbardziej traumatyczne przeżycie w pamięci Lucasa. Stos trupów, okrutnie okaleczonych przez demony, wszechobecną pustkę i smród samej śmierci. Natychmiast galop przeszedł w kłus, paladyn nawet nie musiał o tym informować Tancerza, koń czuł to samo. Lucas miał nadzieję, że tym razem okaże się szybszy i uprzedzi tragedię. W końcu do tego został powołany przez Zartata. Aby zapobiegać tragediom.

Funeris Venatio:
Niestety koń zwolnił zamiast przyspieszyć. Kłus miał to do siebie, że był wolniejszy od galopu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej